Leki do żywienia dojelitowego i pozajelitowego a odpowiedzialność (cz 4.)
19 November 2015
CYKL: PRAWO W MEDYCYNIE
LEKI DO ŻYWIENIA DOJELITOWEGO I POZAJELITOWEGO A ODPOWIEDZIALNOŚĆ
(cz 4.)
Problem przygotowywania produktów przeznaczonych do żywienia dojelitowego i pozajelitowego pacjentów w szpitalach jest aktualnie przedmiotem dyskusji. Prawo farmaceutyczne uznaje te produkty za leki, a ich sporządzanie - za usługę farmaceutyczną, przypisaną do apteki szpitalnej. W ten sposób ustawodawca rozstrzyga, między innymi, kto może te produkty przygotowywać. W świetle ustawy, przy wykonywaniu w aptece czynności fachowych mogą być bowiem zatrudnieni wyłącznie farmaceuci i technicy farmaceutyczni, w granicach ich uprawnień zawodowych. Sprawa wydaje się tym samym jasna.
Słyszy się jednak, że niejednokrotnie leki do żywienia dojelitowego i pozajelitowego są przygotowywane poza apteką szpitalną, przez osoby niemające wykształcenia farmaceutycznego. Najczęściej będzie pewnie chodziło o przygotowywanie tych leków na oddziale przez pielęgniarki. Pytanie, czy jest to problem prawny.
Nie-prawnik może powiedzieć, że problemu prawnego nie ma tak długo, jak długo na horyzoncie nie pojawiają się prawne konsekwencje. Prawda jest tymczasem taka, że problem natury prawnej pojawia się w chwili wystąpienia stanu niezgodności z przepisami, a to czy odpowiedzialność z tytułu danego naruszenia będzie egzekwowana czy też nie, jest zagadnieniem odrębnym. Jeżeli zatem leki do żywienia dojelitowego i pozajelitowego są przygotowywane w szpitalu w sposób niezgodny z wymogami prawa, to mamy do czynienia z ryzykiem prawnym. I to ryzykiem, które może się przejawiać na różne sposoby.
W przypadku wystąpienia po stronie pacjenta uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, prawo cywilne przewiduje dla niego szereg roszczeń, uzależnionych od okoliczności konkretnego przypadku. Począwszy od klasycznego roszczenia odszkodowawczego, poprzez roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, aż po konstrukcje bardziej złożone, takie jak żądanie zasądzenia renty albo ustalenia w wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia.
Problematyką negatywnych następstw decyzji podejmowanych w procesie leczenia interesować się mogą również normy prawa karnego. Warto zwrócić uwagę, że pośród mniej powszechnie znanych przestępstw, które uregulowano w kodeksie karnym, znajduje się przestępstwo narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jest to przestępstwo charakterystyczne o tyle, że dla jego bytu nie jest konieczne, aby wystąpił skutek inny niż stan zagrożenia. Oznacza to, że z danego działania (lub zaniechania) nie musi wyniknąć ani utrata życia, ani też ciężki uszczerbek na zdrowiu pacjenta, aby można było mówić o odpowiedzialności karnej sprawcy.
Rozważając analizowane zagadnienie, za punkt wyjścia można uznać dwa spostrzeżenia. Po pierwsze, szpital stosujący leki do żywienia dojelitowego i pozajelitowego przygotowane we własnym zakresie, w sposób niezgodny z wymogami prawa, może ponosić wobec pacjenta szeroko zakrojoną odpowiedzialność cywilną. Po drugie, nie jest wykluczone, że nawet w przypadku braku konkretnych, negatywnych następstw analizowanej praktyki, tą praktyką zainteresują się organy ścigania.
Zachowania pacjenta w procesie leczenia nie wpływają może na powyższe kwestie w sposób zasadniczy. Tym niemniej jednak warto zasygnalizować, że jeżeli pacjent domaga się leczenia żywieniowego, kwestionuje nieprawidłowe praktyki szpitala albo w inny sposób zwraca uwagę personelu na sytuacje, które w danych okolicznościach można by uznać za nieprawidłowości, to sytuacja prawna adresata roszczeń ulegnie pogorszeniu. Szpital, czy też może raczej - wykwalifikowany personel szpitala - ma nad pacjentem co do zasady przewagę w zakresie posiadanej wiedzy medycznej. Jeżeli dana osoba powinna wiedzieć w jaki sposób postępować, nie postępuje w sposób zgodny ze wskazaniami wiedzy, a zwraca się jej na to uwagę, to niepodjęcie działań korygujących i trwanie w wadliwej praktyce może się okazać jeszcze trudniejsze lub wręcz niemożliwe do wyjaśnienia w warunkach procesowych.
adw. Marcin Czarnecki | LC LEGAL