Pacjent pyta o leki do żywienia dojelitowego lub pozajelitowego
2 listopada 2015
CYKL: PRAWO W MEDYCYNIE
Pacjent pyta o leki do żywienia dojelitowego lub pozajelitowego
Uzyskiwanie informacji o stanie zdrowia jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Udzielanie tych informacji jest natomiast obowiązkiem lekarza. Tym zagadnieniem zajmuje się między innymi ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Jak się wydaje, powyższe kwestie są powszechnie znane.
Nie każdy jednak wie, że regulacja prawna dotycząca prawa pacjenta do informacji jest zniuansowana i wielopłaszczyznowa. Obok prawa do informacji o swoim stanie zdrowia, pacjent ma bowiem także prawo do uzyskiwania wiedzy o rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Taką regulację odnajdziemy w obydwu przywołanych na wstępie ustawach.
Skoro pacjent ma prawo do informacji o proponowanych metodach leczniczych, a zastosowanie u niego produktów do żywienia dojelitowego lub pozajelitowego jest rodzajem terapii lekowej, to nie ulega wątpliwości, że o te produkty pacjent może zapytać. Zapytać może sam pacjent lub też jego przedstawiciel ustawowy, którym najczęściej będzie rodzic. Doświadczenie życiowe wskazuje, że pacjenci stają się nie tylko coraz bardziej świadomi przysługujących im praw, ale także coraz bardziej dociekliwi. Pacjent może więc zapytać jaki lek ma zostać zastosowany do leczenia żywieniowego, czy został wytworzony zgodnie z zasadami sztuki, czy jest bezpieczny i zadać szereg innych pytań, których nie sposób precyzyjnie przewidzieć.
Analizując sytuację lekarza w ogniu pytań, trzeba pamiętać o zasadzie ogólnej. Co do zasady, pacjent, rodzic, czy też inny przedstawiciel ustawowy pacjenta - ma prawo wiedzieć. Jak zatem na powyższe pytania powinien odpowiadać lekarz? Ogólna wskazówka prawna wydaje się prosta: według swojej najlepszej wiedzy.
Swoista rewolucja w relacji łączącej lekarza z pacjentem nie przez wszystkich została odebrana entuzjastycznie. Nie sposób jednak nie zauważyć, że ta rewolucja już się dokonała. Mianowicie, z założenia pacjent świadomie uczestniczy w procesie leczenia, podobnie jak rodzic uczestniczy świadomie w leczeniu swojego dziecka. Z kolei dla lekarza kwestią fundamentalną jest zgoda na podejmowane zabiegi. Myślenie o ograniczaniu prawa pacjenta do informacji należy utożsamiać z ograniczaniem pacjenta w prawie do wyrażania zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Aby zgoda pacjenta miała przypisywane jej znaczenie prawne, musi być wyrażona świadomie. Najczęściej będzie zaś tak, że zgoda pacjenta będzie świadoma o tyle, o ile zostanie wsparta rzetelną informacją medyczną. Gdyby tego rodzaju informację pominąć wbrew obowiązkowi prawnemu, wówczas po prostu zgody pacjenta nie ma.
Spoglądając w ogólności na podstawowe zasady prawne procesu leczenia trzeba pamiętać, że pacjent ma prawo pytać i ma prawo wiedzieć, a lekarz ma obowiązek udzielania pacjentowi rzetelnych informacji. Ostatecznie - pacjent, co do zasady, musi wyrazić na leczenie świadomą zgodę, która bywa też nazywana zgodą "poinformowaną". Z perspektywy prawnej za istotniejszą konkluzję można by jednak uznać, że doinformowanie pacjenta leży generalnie w interesie lekarza. W znakomitej części przypadków - ograniczanie wiedzy po stronie pacjenta, lub też rodzica leczonego dziecka, może dla lekarza wywołać więcej złego niż dobrego. Nie ma powodu, żeby do terapii lekami do żywienia dojelitowego lub pozajelitowego podchodzić inaczej niż do innego rodzaju zabiegów leczniczych. Zatem, pozwalając sobie na swego rodzaju skrót myślowy: pacjent pyta o leki do żywienia dojelitowego lub pozajelitowego - lekarz odpowiada.
adw. Marcin Czarnecki | LC LEGAL