Po użądleniu przez osę

9 December 2009
Do szpitala na oddział Internistyczny zgłasza się pacjent w 45minusie po użądleniu osy w jeden z palców ręki. Z historii wynika: parę lat wstecz po użądleniu miał hipotonie i skurcz oskrzeli, wyleczone ambulatoryjnie, od tego czasu nie dignozowany i nie leczony ma nadciśnienie tętnicze, przyjmuje leki których nie potrafi wymien przerost prostaty, wiele paczkolat, aktualnie około 10 papierosów/dzień Przy przejęciu: Ciśnienie (140/90), ASM 90/min, oddechy 16/min, osłuchowo furczenie nad prawym płucem. Miejscowo obrzęk i zaczerwienienie w miejscu użądlenia. Postępowanie: Założono wenflon, podano Fenazolinę i Dexaven. Po około 20-30minutach: Chory zaczyna się pocić, ASM 110/min, wzrost duszności i spazm oskrzeli, zaczerwienienie tułowia, wzrost obrzęku w miejscu użądlenia, a także widoczne opuchniecie twarzy i duże opuchnięcie języka. Zastosowano tlenoterapię, podano Adrenalinę domięśniowo 0,3 1:1000 (czyli standardowe rozcieńczenie w ampułce), intensywne parenteralne nawadnianie, nebulizacja salbutamolem, Wapń 10% dożylnie. Po zastosowaniu w/w terapii nastąpiło ustąpienie objawów i znaczna poprawa. 24'o godzinna hospitalizacja odbyła się bez drugiej fazy anafilaksji. Wypisano z zaleceniami: Zakup adrenaliny a ampułkostrzykawkach, ustna i pisemna instrukcja stosowania Adrenaliny, ze wskazaniem przejścia kursu podawania z ampułkostrzykawką z placebo stosowanie leku przeciwhistaminowego i doustnego glikokortykosteroidu w średniej dawce 3 x dziennie Krótki komentarz: Dynamika rozwoju reakcji anafilaktycznej może być różna. Pierwsze objawy niekoniecznie występują od razu, mogą się pojawić nawet po 2-3 godzinach, a ponadto oprócz pierwszej fazy może wystąpić druga, na którą trzeba być przygotowanym i obserwować pacjenta.