z radiologii1Rozwiązany
Zaraz się udusi
Autor: Mateusz Palczewski
0 pytańŚredniUtworzono: 16 mar 2026
Opis przypadku
Opis przypadku: 21-letni mężczyzna podczas rodzinnej kolacji w restauracji zamówił krewetki. Po zjedzeniu swojego dania zaczął odczuwać trudności w oddychaniu. W pierwszej chwili pomyślał, że coś mu utknęło w gardle i próbował to wypluć, jednak nic takiego nie miało miejsca i trudności ze złapaniem oddechu stawały się coraz większe. Otaczający go ludzie zauważyli, że zaczął puchnąc i blednąć. Siostra jest uczulona na krewetki. Zadzwoniono po pogotowie - przyjedzie najszybciej za 20 minut, a mężczyzna już ledwo oddycha. Pytania quizowe: Co możecie zrobić do czasu gdy przyjedzie pogotowie? Jakie macie pomysły?
Opis przypadku: 21-letni mężczyzna podczas rodzinnej kolacji w restauracji zamówił krewetki. Po zjedzeniu swojego dania zaczął odczuwać trudności w oddychaniu. W pierwszej chwili pomyślał, że coś mu utknęło w gardle i próbował to wypluć, jednak nic takiego nie miało miejsca i trudności ze złapaniem oddechu stawały się coraz większe. Otaczający go ludzie zauważyli, że zaczął puchnąc i blednąć. Siostra jest uczulona na krewetki. Zadzwoniono po pogotowie - przyjedzie najszybciej za 20 minut, a mężczyzna już ledwo oddycha.
Pytania quizowe: Co możecie zrobić do czasu gdy przyjedzie pogotowie? Jakie macie pomysły?
Sformułuj odpowiedź
Zgłoszone odpowiedzi (20)
adam24038608.12.2009 11:09
Do czasu kiedy przyjedzie pogotowie możemy:
1) Modlić się po cichu lub kląć, że pogotowie jedzie tak długo (opcja do wyboru) :D
2) Pozycja półleżąca i dostęp świeżego powietrza
3) Skoro jest to rodzinna kolacja, a siostra jest uczulona na krewetki to może ma przy sobie pen z adrenalina - podać.
4) W momencie gdy straci przytomność i oddech zgodnie ze standardami BLS ERC przystąpić do RKO
5) Jeśli wśród rodziny jest medyk wówczas mógłby się pokusić o wykonanie konikopunkcji
adam24038608.12.2009 11:09
Do czasu kiedy przyjedzie pogotowie możemy:<br />1) Modlić się po cichu lub kląć, że pogotowie jedzie tak długo (opcja do wyboru) :D<br />2) Pozycja półleżąca i dostęp świeżego powietrza<br />3) Skoro jest to rodzinna kolacja, a siostra jest uczulona na krewetki to może ma przy sobie pen z adrenalina - podać. <br />4) W momencie gdy straci przytomność i oddech zgodnie ze standardami BLS ERC przystąpić do RKO<br />5) Jeśli wśród rodziny jest medyk wówczas mógłby się pokusić o wykonanie konikopunkcji
MMader08.12.2009 19:07
Jesteśmy w restauracji więc nie będzie problemu ze zdobyciem<br />-wysokoprocentowego alkoholu (nawet czysty spirytus)<br />-ostrego cienkiego noża<br />-rurki możliwie giętkiej (może być na przykład przewód od dystrubutora z piwem. w takim miejscu nie powinno być problemu.<br /><br />konikotomia
MMader08.12.2009 19:07
Jesteśmy w restauracji więc nie będzie problemu ze zdobyciem
-wysokoprocentowego alkoholu (nawet czysty spirytus)
-ostrego cienkiego noża
-rurki możliwie giętkiej (może być na przykład przewód od dystrubutora z piwem. w takim miejscu nie powinno być problemu.
konikotomia
MMader08.12.2009 19:15
myślę, że duszący się człowiek raczej ma małą ochotę na mocną kawusię :-)
MMader08.12.2009 19:15
myślę, że duszący się człowiek raczej ma małą ochotę na mocną kawusię :-)
adam24038608.12.2009 20:35
Moi drodzy... Ostrożnie z tym spirytusem (ja wiem, że każdy Polak kocha C2H5OH), nożem i tą giętką rurką... Nie każdy świadkom zdarzenia wykonywać konikopunkcji. W 99.9% sa to laicy... wyjdzie im z tego "poderżnięcie gardła"
adam24038608.12.2009 20:35
Moi drodzy... Ostrożnie z tym spirytusem (ja wiem, że każdy Polak kocha C2H5OH), nożem i tą giętką rurką... Nie każdy świadkom zdarzenia wykonywać konikopunkcji. W 99.9% sa to laicy... wyjdzie im z tego "poderżnięcie gardła"
MMader08.12.2009 23:18
myślę, że założeniem zagadki jest "jesteś lekarzem i w restauracji widzisz taką scenę", więc z punktu widzenia medyka będącego "w cywilu" i bez żadnego sprzętu- takie działanie ma sens i jest konieczne.
MMader08.12.2009 23:18
myślę, że założeniem zagadki jest "jesteś lekarzem i w restauracji widzisz taką scenę", więc z punktu widzenia medyka będącego "w cywilu" i bez żadnego sprzętu- takie działanie ma sens i jest konieczne.
Mateusz Palczewski09.12.2009 13:37
Przypadek jest autentyczny. Pacjent na dodatek, myslac, ze coś mu stanelo w gardle zagryzł chleb myśląc, że to go "przetka" - nie pomogło. W momencie gdy siostra pacjenta dowiedziala się, że pogotowie przyjedzie dopiero za 20 minut, zadzwoniła do znajomego lekarza, który zalecił wzięcie do ust kostek lodu. Pogotowie zdążyło dojechać, a pacjent żyje do dnia dzisiejszego bez komplikacji ;-)
A co do Waszych propozycji to wg mnie wszystkie mają jakieś uzasadnienie.
Pozdrawiam:-)
Mateusz Palczewski09.12.2009 13:37
Przypadek jest autentyczny. Pacjent na dodatek, myslac, ze coś mu stanelo w gardle zagryzł chleb myśląc, że to go "przetka" - nie pomogło. W momencie gdy siostra pacjenta dowiedziala się, że pogotowie przyjedzie dopiero za 20 minut, zadzwoniła do znajomego lekarza, który zalecił wzięcie do ust kostek lodu. Pogotowie zdążyło dojechać, a pacjent żyje do dnia dzisiejszego bez komplikacji ;-)<br /><br />A co do Waszych propozycji to wg mnie wszystkie mają jakieś uzasadnienie.<br />Pozdrawiam:-)
lady_grey09.12.2009 13:38
Moim zdaniem konikotomię należałoby wykonać tylko w przypadku niemożliwego RKO- jeśli gość już straci przytomność, zaczniemy RKO i nie widzimy jego rezultatów (klatka się nie podnosi, bo mamy zupełnie niedrożne drogi oddechowe przez ich obrzęk). Nie róbmy niepotrzebnie krwawych scen w restauracji ;-)))
A kawą wydaje mi się moglibyśmy go dodatkowo zakrztusić; jak ktoś nie może oddychać i tak się szarpie i panikuje i na pewno nie przyjąłby płynów w takiej sytuacji..
lady_grey09.12.2009 13:38
Moim zdaniem konikotomię należałoby wykonać tylko w przypadku niemożliwego RKO- jeśli gość już straci przytomność, zaczniemy RKO i nie widzimy jego rezultatów (klatka się nie podnosi, bo mamy zupełnie niedrożne drogi oddechowe przez ich obrzęk). Nie róbmy niepotrzebnie krwawych scen w restauracji ;-)))<br />A kawą wydaje mi się moglibyśmy go dodatkowo zakrztusić; jak ktoś nie może oddychać i tak się szarpie i panikuje i na pewno nie przyjąłby płynów w takiej sytuacji..
Mateusz Palczewski09.12.2009 13:56
Ja sie akurat nie zgodzę z czekaniem z konikotomią do zatrzymania oddechu i ocenienia RKO jako nieskuteczny ponieważ wykonanie tego zabiegu zajmuje pewien czas, szczególnie gdy jest stres, jakieś komplikacje. Czas niedotlenienia może się wówczas niebezpiecznie przedłużyć. Jestem ciekaw jaki jest ustalony algorytm postępowania w takiej sytuacji - o ile istnieje :-)
Mateusz Palczewski09.12.2009 13:56
Ja sie akurat nie zgodzę z czekaniem z konikotomią do zatrzymania oddechu i ocenienia RKO jako nieskuteczny ponieważ wykonanie tego zabiegu zajmuje pewien czas, szczególnie gdy jest stres, jakieś komplikacje. Czas niedotlenienia może się wówczas niebezpiecznie przedłużyć. Jestem ciekaw jaki jest ustalony algorytm postępowania w takiej sytuacji - o ile istnieje :-)
adam24038609.12.2009 14:50
Wiesz Mateusz, sądzę że w opisanej przez Ciebie kwestii można zastosować normalne standardy ERC (dot. zachłyśnięć - w końcu jak by nie patrzeć to o czym piszesz to też pewien rodzaj obturacji). W mojej subiektywnej opinii nawet po wystąpieniu NZK nie podjąłbym się wykonywania konikopuncji. Bo niby tak naprawdę czym ?? Zwykłym nożem i rurką od piwa jak ktoś to już sugerował ?? Osobiście utrzymuje dystans do sposobów McGiwera. Jeśli miałbym wenflon no to może bym się pokusił (pocąc się ze strachu z trzęsącymi się rękoma :-) ) Poza tym, dobrze... Zrobimy konikopunkcje i obejdziemy obrzęk na wysokości krtani. A co z dolnymi drogami oddechowymi ?
adam24038609.12.2009 14:50
Wiesz Mateusz, sądzę że w opisanej przez Ciebie kwestii można zastosować normalne standardy ERC (dot. zachłyśnięć - w końcu jak by nie patrzeć to o czym piszesz to też pewien rodzaj obturacji). W mojej subiektywnej opinii nawet po wystąpieniu NZK nie podjąłbym się wykonywania konikopuncji. Bo niby tak naprawdę czym ?? Zwykłym nożem i rurką od piwa jak ktoś to już sugerował ?? Osobiście utrzymuje dystans do sposobów McGiwera. Jeśli miałbym wenflon no to może bym się pokusił (pocąc się ze strachu z trzęsącymi się rękoma :-) ) Poza tym, dobrze... Zrobimy konikopunkcje i obejdziemy obrzęk na wysokości krtani. A co z dolnymi drogami oddechowymi ?
MMader09.12.2009 22:19
W opisie przypadku jest "pan puchnie i się dusi"- nie wygląda to na duszność z powodu obturacji dolnych dróg oddechowych i wysoce prawdopodobne jest że ma obrzęk krtanii.
Co z dolnymi drogami oddechowymi? Oczywiście nie wykluczam że obok obrzęku krtanii jest też spazm.... Ale nawet przy napadzie astmy chory choć dusi się, to w pewnym zakresie ma zachowaną wentylację.
Przynajmniej przez kilka(naście?) minut jest na własnym oddechu, a tutaj właśnie o te minuty chodzi.
Obrzęk krtanii takiej możliwości nie daje!
Gdyby to tak zostawić i poczekać na NZK- resuscytacja może nie przynieść efektu.
Co prawda dozwolone jest wykonywanie samego masażu serca, bo stwierdzono że sam bierny ruch klatki piersiowej daje w pewnym zakresie wentylację i już lepszy sam masaż niż nic. Nie oszukujmy się jednak- u pana z obrzękiem krtanii o tym można zapomnieć, więc do czasu przyjazdu karetki- będzie zgon.
Zresztą- sugestia czekania na NZK jest w mojej ocenie bardzo kiepskim pomysłem- nie powinno się do tego dopuszczać tylko dlatego że tutaj akurat znamy postępowanie.
Telefoniczna porada lekarza- bardzo rozsądna. W sumie nic innego zalecić nie mógł.
Myślę jednak, że w tym przypadku można mówić o bardzo wielkim szczęściu.
Z pewnością nie zawsze lód wystarczy, a sytuacja mogła mieć tragiczny finał.
MMader09.12.2009 22:19
W opisie przypadku jest "pan puchnie i się dusi"- nie wygląda to na duszność z powodu obturacji dolnych dróg oddechowych i wysoce prawdopodobne jest że ma obrzęk krtanii.<br />Co z dolnymi drogami oddechowymi? Oczywiście nie wykluczam że obok obrzęku krtanii jest też spazm.... Ale nawet przy napadzie astmy chory choć dusi się, to w pewnym zakresie ma zachowaną wentylację. <br />Przynajmniej przez kilka(naście?) minut jest na własnym oddechu, a tutaj właśnie o te minuty chodzi.<br />Obrzęk krtanii takiej możliwości nie daje!<br /><br />Gdyby to tak zostawić i poczekać na NZK- resuscytacja może nie przynieść efektu.<br />Co prawda dozwolone jest wykonywanie samego masażu serca, bo stwierdzono że sam bierny ruch klatki piersiowej daje w pewnym zakresie wentylację i już lepszy sam masaż niż nic. Nie oszukujmy się jednak- u pana z obrzękiem krtanii o tym można zapomnieć, więc do czasu przyjazdu karetki- będzie zgon.<br /><br /><br />Zresztą- sugestia czekania na NZK jest w mojej ocenie bardzo kiepskim pomysłem- nie powinno się do tego dopuszczać tylko dlatego że tutaj akurat znamy postępowanie.<br /><br />Telefoniczna porada lekarza- bardzo rozsądna. W sumie nic innego zalecić nie mógł.<br />Myślę jednak, że w tym przypadku można mówić o bardzo wielkim szczęściu.<br />Z pewnością nie zawsze lód wystarczy, a sytuacja mogła mieć tragiczny finał.