z pediatrii1200Rozwiązany
Czuję się niewyraźnie...
Autor: mducek
5 pytańŚredniUtworzono: 16 mar 2026
Opis przypadku
Opis przypadku: Pacjent lat 52 zgłosił się do SOR z powodu gorączki do 39 stopni, złego samopoczucia, bólu mięśni, bólu brzucha, luźnych stolców. Objawy pojawiły się przed 4 dniami. Pacjent myśli, że zjadł coś nieświeżego i jest to zatrucie pokarmowe. Prosi o coś na biegunkę gdyż musi wracać do pracy. Wyniki badań dodatkowych: Pielęgniarka zmierzyła parametry życiowe HR 100/min, RR 115/67 mmHg, SpO2 97%
Pytania
- Uzupełnij opis przypadku o wywiad i badanie przedmiotowe.
- O jakie ważne rzeczy należy zapytać?
- Na co pacjent może chorować?
- Jakie badania dodatkowe zlecisz?
- Co dalej począć z pacjentem?
Sformułuj odpowiedź
Zgłoszone odpowiedzi (42)
Maciek_2126.08.2014 14:47
Należy zapytać się, co zdaniem pacjenta było tym nieświeżym jedzeniem przed 4 dniami, kiedy od zjedzenia pojawiły się objawy. Należy zbadać brzuch i zapytać się gdzie czuje ból. Zrobić morfologię i elektrolity, sprawdzić czy pacjent jest odwodniony i w jakim stopniu. Zapytać się o charakter biegunki, czy była tam krew itp. Zrobiłbym również badanie obrazowe jamy brzusznej. Na podstawie dalszego wywiadu i wyników badań zastanawiałbym się co dalej.
Maciek_2126.08.2014 14:47
Należy zapytać się, co zdaniem pacjenta było tym nieświeżym jedzeniem przed 4 dniami, kiedy od zjedzenia pojawiły się objawy. Należy zbadać brzuch i zapytać się gdzie czuje ból. Zrobić morfologię i elektrolity, sprawdzić czy pacjent jest odwodniony i w jakim stopniu. Zapytać się o charakter biegunki, czy była tam krew itp. Zrobiłbym również badanie obrazowe jamy brzusznej. Na podstawie dalszego wywiadu i wyników badań zastanawiałbym się co dalej.
KubaRat26.08.2014 15:10
Z wywiadu - częstość i wygląd tych luźnych stolców, gdzie zlokalizowany jest ten ból mięśni i gdzie dokładnie boli brzuch, czy wystąpienie objawów kojarzy z czymś szczególnym ( dziwne pokarmy, praca, toksyny), czy ktoś z bliskich ma podobne objawy, czy ostatnio gdzieś podróżował? Czy wymiotował?Na co choruje, jakie leki bierze, alergie czy były jakieś zabiegi? Jak silny jest ból? Z badania - zbadać brzuch palpacyjnie i go obejrzeć (blizny po ew. zabiegach?), sprawdzić objawy otrzewnowe, objaw chełmonśkiego i objaw goldflama, osłuchać brzuch pod kątem perystaltyki, osłuchać płuca, serce. Badania dodatkowe - morfologia, kreatynina, jonogram, glukoza w surowicy, CRP, aspat,alat, badanie ogólne moczu, bilirubina całkowita, troponina, zmierzyć jeszcze raz temperaturę, wykonać EKG dodatkowo zdjęcie przeglądowe jamy brzusznej i usg jamy brzusznej. Póki co 500ml 0,9% soli iv.
KubaRat26.08.2014 15:10
Z wywiadu - częstość i wygląd tych luźnych stolców, gdzie zlokalizowany jest ten ból mięśni i gdzie dokładnie boli brzuch, czy wystąpienie objawów kojarzy z czymś szczególnym ( dziwne pokarmy, praca, toksyny), czy ktoś z bliskich ma podobne objawy, czy ostatnio gdzieś podróżował? Czy wymiotował?Na co choruje, jakie leki bierze, alergie czy były jakieś zabiegi? Jak silny jest ból? Z badania - zbadać brzuch palpacyjnie i go obejrzeć (blizny po ew. zabiegach?), sprawdzić objawy otrzewnowe, objaw chełmonśkiego i objaw goldflama, osłuchać brzuch pod kątem perystaltyki, osłuchać płuca, serce. Badania dodatkowe - morfologia, kreatynina, jonogram, glukoza w surowicy, CRP, aspat,alat, badanie ogólne moczu, bilirubina całkowita, troponina, zmierzyć jeszcze raz temperaturę, wykonać EKG dodatkowo zdjęcie przeglądowe jamy brzusznej i usg jamy brzusznej. Póki co 500ml 0,9% soli iv.
mducek26.08.2014 16:46
Pacjent twierdzi, że objawy pojawiły się po tym jak zjadł kurczaka, który był w lodówce jak wrócił z podróży. Boli w nadbrzuszu, ból jest kolkowy, nasila się pod wieczór. Mięśnie bolą w całym ciele - niezależnie od poruszania. Biegunka 4-5 luźnych, brązowych stolców bez domieszki krwi czy śluzu. Neguje wymioty. Neguje choroby przewlekłe. Nie bierze żadnych leków. W ostatnim czasie brał paracetamol i ibuprofen na gorączkę. Jest uczulony na Pyralginę i penicylinę (jak podaje).<br />Pacjent 5 dni temu wrócił z Liberii gdzie pracował jako misjonarz.<br />Przedmiotowo pacjent "wzięty", blady, spocony, ok 20 oddechów na minutę. Pielęgniarka twierdzi, że podczas mierzenia parametrów miał napad dreszczy - cały się trząsł tak, że nie był w stanie mówić.<br />Płuca osłuchowo szmer pęcherzykowy prawidłowy.<br />Serce - tony głośne, miarowe ok 110/min bez szmerów<br />Brzuch miękki, bolesny palpacyjnie głownie w nadbrzuszu, bez objawów otrzewnowych. Perystaltyka żywa. <br />Obj Goldflamma (-) obustronnie. Chełmoński (-) obustronnie.<br />Bez obrzęków.<br />Śluzówki podsychające.<br /><br />[b]Zapytamy o coś jeszcze?<br />Czy oprócz kroplówki z solą fizjologiczną można mu podać jakieś leki na obecne dolegliwości?<br />Co należy zrobić w związku z informacją o niedawnej podróży? Jak rozszerzyć wywiad?<br />Co jeszcze mozna zbadać przedmiotowo u takiego pacjenta?[/b]<br />Pobrano krew i mocz na badania.
mducek26.08.2014 16:46
Pacjent twierdzi, że objawy pojawiły się po tym jak zjadł kurczaka, który był w lodówce jak wrócił z podróży. Boli w nadbrzuszu, ból jest kolkowy, nasila się pod wieczór. Mięśnie bolą w całym ciele - niezależnie od poruszania. Biegunka 4-5 luźnych, brązowych stolców bez domieszki krwi czy śluzu. Neguje wymioty. Neguje choroby przewlekłe. Nie bierze żadnych leków. W ostatnim czasie brał paracetamol i ibuprofen na gorączkę. Jest uczulony na Pyralginę i penicylinę (jak podaje).
Pacjent 5 dni temu wrócił z Liberii gdzie pracował jako misjonarz.
Przedmiotowo pacjent "wzięty", blady, spocony, ok 20 oddechów na minutę. Pielęgniarka twierdzi, że podczas mierzenia parametrów miał napad dreszczy - cały się trząsł tak, że nie był w stanie mówić.
Płuca osłuchowo szmer pęcherzykowy prawidłowy.
Serce - tony głośne, miarowe ok 110/min bez szmerów
Brzuch miękki, bolesny palpacyjnie głownie w nadbrzuszu, bez objawów otrzewnowych. Perystaltyka żywa.
Obj Goldflamma (-) obustronnie. Chełmoński (-) obustronnie.
Bez obrzęków.
Śluzówki podsychające.
[b]Zapytamy o coś jeszcze?
Czy oprócz kroplówki z solą fizjologiczną można mu podać jakieś leki na obecne dolegliwości?
Co należy zrobić w związku z informacją o niedawnej podróży? Jak rozszerzyć wywiad?
Co jeszcze mozna zbadać przedmiotowo u takiego pacjenta?[/b]
Pobrano krew i mocz na badania.
Slayer199026.08.2014 16:58
Trzeba wziąć kał na posiew. Zbadajmy węzły chłonne dostępne w badaniu. A czy pacjent szczepił się przed wyjazdem do Liberii na jakieś choroby egzotyczne?
Można dać paracetamol w kroplówce.
Slayer199026.08.2014 16:58
Trzeba wziąć kał na posiew. Zbadajmy węzły chłonne dostępne w badaniu. A czy pacjent szczepił się przed wyjazdem do Liberii na jakieś choroby egzotyczne?<br />Można dać paracetamol w kroplówce.
MisiekW26.08.2014 17:28
Czy pacjent miał kontakt z chorymi na jakieś choroby tropikalne? Został przez coś pokąsany? Jak długo przebywał w Afryce? Czy był szczepiony p/w żółtej gorączce (szczepienie wymagane, więc pewnie tak). Stosował profilaktykę przeciwmalaryczną? Jakie warunki sanitarne?
Pobrać kał na posiew jw. wspomniano.
Co jest w badaniach laboratoryjnych? Czy jakieś Plasmodium w rozmazie? Jakie parametry wątrobowe? Nerkowe? Bilirubina, AspAt, AlAt? Kreatynina? INR, APTT, fibrynogen?
Nie ma cech skazy krwotocznej (jakieś krwawienia, wysypka, generalnie nawet niezwiązana ze skazą krwotoczną?)? Nie ma żółtaczki? Można rozszerzyć diagnostykę o wirusowe zapalenia wątroby, np. typ A, ale tutaj nie pasują te silne dreszcze. Paracetamol i.v. jest bezpieczny, ponieważ nie wiem, co z jego krzepnięciem.
Pacjent bezwzględnie do przekazania do Kliniki Chorób Zakaźnych/Tropikalnych (najpewniej malaria, bo silne dreszcze, ale trzeba wykluczyć inne, np. dengę). Cholerę wykluczam, zbyt mała ilość wypróżnień, leiszmaniozę i dur także. Wymaga generalnie specjalistycznego spojrzenia i leczenia.
MisiekW26.08.2014 17:28
Czy pacjent miał kontakt z chorymi na jakieś choroby tropikalne? Został przez coś pokąsany? Jak długo przebywał w Afryce? Czy był szczepiony p/w żółtej gorączce (szczepienie wymagane, więc pewnie tak). Stosował profilaktykę przeciwmalaryczną? Jakie warunki sanitarne? <br />Pobrać kał na posiew jw. wspomniano.<br />Co jest w badaniach laboratoryjnych? Czy jakieś Plasmodium w rozmazie? Jakie parametry wątrobowe? Nerkowe? Bilirubina, AspAt, AlAt? Kreatynina? INR, APTT, fibrynogen?<br />Nie ma cech skazy krwotocznej (jakieś krwawienia, wysypka, generalnie nawet niezwiązana ze skazą krwotoczną?)? Nie ma żółtaczki? Można rozszerzyć diagnostykę o wirusowe zapalenia wątroby, np. typ A, ale tutaj nie pasują te silne dreszcze. Paracetamol i.v. jest bezpieczny, ponieważ nie wiem, co z jego krzepnięciem.<br />Pacjent bezwzględnie do przekazania do Kliniki Chorób Zakaźnych/Tropikalnych (najpewniej malaria, bo silne dreszcze, ale trzeba wykluczyć inne, np. dengę). Cholerę wykluczam, zbyt mała ilość wypróżnień, leiszmaniozę i dur także. Wymaga generalnie specjalistycznego spojrzenia i leczenia.
Kaamil27.08.2014 09:51
EBOLA - trzeba uciekać ;)
Kaamil27.08.2014 09:51
EBOLA - trzeba uciekać ;)
MisiekW27.08.2014 10:04
W sumie to gorączki krwotoczne mają w początkowej fazie objawy podobne do malarii ;) Ach, ci misjonarze...
MisiekW27.08.2014 10:04
W sumie to gorączki krwotoczne mają w początkowej fazie objawy podobne do malarii ;) Ach, ci misjonarze...
mducek29.08.2014 17:45
Pacjent pracował przez 5 tygodni jako misjonarz w Liberii na terenie polskiej misji. Zajmował się opieką nad dziećmi. Wiele z nich było chorych na najrozmaitsze choroby przebiegające z gorączką, biegunką, bólami brzucha. Pomagał niemieckiej pielęgniarce w opiece nad nimi. Warunki były namiotowe, jeden budynek murowany, woda z rzeki, prąd kilka godzin na dobę, dookoła las. Nie wie na co dokładnie chorowały. Jest to rejon występowania malarii i wielu innych chorób tropikalnych (w tym wirusa Ebola). Na terenie Liberii od wielu miesięcy panuje epidemia tego wirusa.
Pacjent starał się brać profilaktykę przeciwmalaryczną regularnie - "wie pan doktorze jak to jest". Był szczepiony - wszystkie szczepienia zalecane. Spał pod moskitierą.
Pacjent bez cech żółtaczki, bez zmian na skórze.
[b]W badaniach dodatkowych:[/b]
Na 133 mmol/l
K 4,1 mmol/l
Glukoza 109 mg/dl
mocznik 54 mg/dl
kreatynina 1,5 mg/dl
CRP 215 (N poniżej 5)
bilirubina całkowita 4,3 (N poniżej 2,5)
ALAT 115
ASPAT 111
INR 1,3
APTT 45
fibrynogen 3 g/l (N 1,5-3)
troponina 0,01 (N poniżej 0,03)
[b]Morfologia[/b]
Erytr 3,8 mln/mikrolitr
HGB 13,2 g/dl
HCT 40%
MCH 29 pg
MCHC 34 g/dl
MCV 88 fl
PLT 140 tys
LEU 7,6 tys
NEU 60%
EOS 5%
BAZ 1%
LIMF 25%
MONO 9%
RET 5%
[b]Mocz - badanie ogólne[/b]
pH 4,5
gęstość względna 1,045 g/ml
białko - ślad
glukoza - nieobecna
ketony - nieobecne
bilirubina - ślad
urobilinogen 4 mg/dl (N poniżej 1 mg/dl)
erytrocyty - obecne wpw
azotyny - nieobecne
Osad moczu
erytrocyty 10 wpw (świeże i wyługowane)
leukocyty 10 wpw
bakterie - nieobecne
nabłonki płaskie - liczne
wałeczki szkliste - liczne wpw
[b]RTG klp [/b]- Obraz narządów klatki piersiowej prawidłowy
[b]RTG brzucha przeglądowe[/b] - nie stwierdza się cech niedrożności ani perforacji przewodu pokarmowego
[b]USG brzucha[/b] - bez odchyleń.
EKG rytm zatokowy, miarowy 120/min, normogram
Rozmaz - automatyczny. Na dyżurze nie ma możliwości wykonania ręcznego rozmazu - takie uroki laboratorium z firmy zewnętrznej które wygrało przetarg najniższą ceną.
Podłączono 0,9% NaCl i 1g Paracetamolu i.v,
Jesteśmy ciągle na SOR z naszym pacjentem. Co zrobić? Jaką chorobę podejrzewamy? Jakie kroki należy podjąć aby zabezpieczyć pacjenta i personel? Kogo powiadomić (gdzie zadzwonić)? Gdzie przekazać pacjenta?
mducek29.08.2014 17:45
Pacjent pracował przez 5 tygodni jako misjonarz w Liberii na terenie polskiej misji. Zajmował się opieką nad dziećmi. Wiele z nich było chorych na najrozmaitsze choroby przebiegające z gorączką, biegunką, bólami brzucha. Pomagał niemieckiej pielęgniarce w opiece nad nimi. Warunki były namiotowe, jeden budynek murowany, woda z rzeki, prąd kilka godzin na dobę, dookoła las. Nie wie na co dokładnie chorowały. Jest to rejon występowania malarii i wielu innych chorób tropikalnych (w tym wirusa Ebola). Na terenie Liberii od wielu miesięcy panuje epidemia tego wirusa.<br />Pacjent starał się brać profilaktykę przeciwmalaryczną regularnie - "wie pan doktorze jak to jest". Był szczepiony - wszystkie szczepienia zalecane. Spał pod moskitierą. <br />Pacjent bez cech żółtaczki, bez zmian na skórze.<br /><br />[b]W badaniach dodatkowych:[/b]<br />Na 133 mmol/l<br />K 4,1 mmol/l<br />Glukoza 109 mg/dl<br />mocznik 54 mg/dl<br />kreatynina 1,5 mg/dl<br />CRP 215 (N poniżej 5)<br />bilirubina całkowita 4,3 (N poniżej 2,5)<br />ALAT 115<br />ASPAT 111<br />INR 1,3<br />APTT 45<br />fibrynogen 3 g/l (N 1,5-3)<br />troponina 0,01 (N poniżej 0,03)<br /><br />[b]Morfologia[/b]<br />Erytr 3,8 mln/mikrolitr<br />HGB 13,2 g/dl<br />HCT 40%<br />MCH 29 pg<br />MCHC 34 g/dl<br />MCV 88 fl<br />PLT 140 tys<br />LEU 7,6 tys<br />NEU 60%<br />EOS 5%<br />BAZ 1%<br />LIMF 25%<br />MONO 9%<br />RET 5%<br /><br />[b]Mocz - badanie ogólne[/b]<br />pH 4,5<br />gęstość względna 1,045 g/ml<br />białko - ślad<br />glukoza - nieobecna<br />ketony - nieobecne<br />bilirubina - ślad<br />urobilinogen 4 mg/dl (N poniżej 1 mg/dl)<br />erytrocyty - obecne wpw<br />azotyny - nieobecne<br /><br />Osad moczu<br />erytrocyty 10 wpw (świeże i wyługowane)<br />leukocyty 10 wpw<br />bakterie - nieobecne<br />nabłonki płaskie - liczne<br />wałeczki szkliste - liczne wpw<br /><br />[b]RTG klp [/b]- Obraz narządów klatki piersiowej prawidłowy<br />[b]RTG brzucha przeglądowe[/b] - nie stwierdza się cech niedrożności ani perforacji przewodu pokarmowego<br />[b]USG brzucha[/b] - bez odchyleń.<br /><br />EKG rytm zatokowy, miarowy 120/min, normogram<br /><br />Rozmaz - automatyczny. Na dyżurze nie ma możliwości wykonania ręcznego rozmazu - takie uroki laboratorium z firmy zewnętrznej które wygrało przetarg najniższą ceną.<br /><br />Podłączono 0,9% NaCl i 1g Paracetamolu i.v,<br /><br />Jesteśmy ciągle na SOR z naszym pacjentem. Co zrobić? Jaką chorobę podejrzewamy? Jakie kroki należy podjąć aby zabezpieczyć pacjenta i personel? Kogo powiadomić (gdzie zadzwonić)? Gdzie przekazać pacjenta?
senninha16.09.2014 20:06
Podejrzewam jakąś chorobę zakaźną ;) w grę wchodzi rzeczywiście malaria i gorączka krwotoczna Ebola. W obu przypadkach należy zgłosić fakt podejrzenia tych chorób do Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Sanepid). Pacjenta przekazujemy na Oddział Chorób Zakaźnych. A do czasu transportu stosujemy środki ochrony osobistej dla personelu szpitala oraz oczywiście izolację chorego.
senninha16.09.2014 20:06
Podejrzewam jakąś chorobę zakaźną ;) w grę wchodzi rzeczywiście malaria i gorączka krwotoczna Ebola. W obu przypadkach należy zgłosić fakt podejrzenia tych chorób do Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Sanepid). Pacjenta przekazujemy na Oddział Chorób Zakaźnych. A do czasu transportu stosujemy środki ochrony osobistej dla personelu szpitala oraz oczywiście izolację chorego.
mducek16.09.2014 20:29
No dobrze, ale proszę więcej szczegółów. Jak mają wyglądać w praktyce owe "środki ochrony osobistej" i "izolacja pacjenta"? Co zrobić z prsonelem zakładu diagnostyki obrazowej oraz laboratorium, którzy mieli kontakt z pacjentem i jego krwią? Co zrobić z lekarzami i pielęgniarkami, którzy go badali? Kto i w jaki sposób ma przetransportować pacjenta do innego ośrodka? Skąd wziąć karetkę przystosowaną do transportu takich pacjentów?Do którego oddziału chorób zakaźnych ma trafić? Czy każdy lekarz dyżurny zakaźnik będzie chciał przyjąć pacjenta z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola?
Czy w przypadku podejrzenia zakażenia wirusem Ebola można wykonywać badania krwi w pierwszym lepszym laboratorium szpitalnym, stosującym standardowe środki ochrony przed zakażeniem?
W jaki sposób chcesz zgłosić podejrzenie zakażenia chorobą zakaźną? Na standardowym druku, który ma trafić do SANEPIDu w ciągu tygodnia? Czy może chcesz gdzieś zadzwonić? Po jaki numer? Jest 16:00, sobota.
mducek16.09.2014 20:29
No dobrze, ale proszę więcej szczegółów. Jak mają wyglądać w praktyce owe "środki ochrony osobistej" i "izolacja pacjenta"? Co zrobić z prsonelem zakładu diagnostyki obrazowej oraz laboratorium, którzy mieli kontakt z pacjentem i jego krwią? Co zrobić z lekarzami i pielęgniarkami, którzy go badali? Kto i w jaki sposób ma przetransportować pacjenta do innego ośrodka? Skąd wziąć karetkę przystosowaną do transportu takich pacjentów?Do którego oddziału chorób zakaźnych ma trafić? Czy każdy lekarz dyżurny zakaźnik będzie chciał przyjąć pacjenta z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola?<br />Czy w przypadku podejrzenia zakażenia wirusem Ebola można wykonywać badania krwi w pierwszym lepszym laboratorium szpitalnym, stosującym standardowe środki ochrony przed zakażeniem?<br /><br />W jaki sposób chcesz zgłosić podejrzenie zakażenia chorobą zakaźną? Na standardowym druku, który ma trafić do SANEPIDu w ciągu tygodnia? Czy może chcesz gdzieś zadzwonić? Po jaki numer? Jest 16:00, sobota.
senninha16.09.2014 20:39
To ja mówię pas ;) Nie znam tych procedur wszystkich, a choroby zakaźne dopiero przede mną. Niech moze wypowie się ktoś, kto wie jak to rzeczywiście wygląda.
senninha16.09.2014 20:39
To ja mówię pas ;) Nie znam tych procedur wszystkich, a choroby zakaźne dopiero przede mną. Niech moze wypowie się ktoś, kto wie jak to rzeczywiście wygląda.
mducek16.09.2014 21:14
Nie przejmuj się, nie ma żadnych procedur ani opracowanych zasad postępowania :)
Niemniej jednak możesz pogłówkować jak byś się zachowała w takiej sytuacji i napisać swoje pomysły.
Niestety lekarze w takich przypadkach są pozostawieni sami sobie. Głownie dlatego, że nie ma pieniędzy na opracowywanie i rozpowszechnianie procedur oraz ich praktyczną realizację. Na przykład pacjenta z wirusem Ebola możesz transportować jedynie w specjalnej zamkniętej kapsule. W Polsce są tylko dwa takie urządzenia w posiadaniu wojska na lotnisku w Warszawie. Żaden dysponent ratownictwa medycznego lub prywatna firma transportu sanitarnego nie ma takich urządzeń. W szpitalach zakaźnych nie ma odpowiednio przygotowanych izolatek a lekarze zakaźnicy otwarcie mówią, że nie będa przyjmować pacjentów z Ebolą bo życie im miłe.
Nie ma żadnego numeru telefonu, który działałby całodobowo i pozwolił powiadomić służby sanitarno epidemiologiczne poza godzinami pracy (dzień powszedni 8-15) - przynajmniej nie został on udostępniony na stronie internetowej ani do wiadomości personelu warszawskich SORów.
W Polsce jest tylko jedno laboratorium w standardzie BSL3 w którym można przeprowadzić badanie w kierunku wirusa Ebola. Natomiast personel każdego "zwykłego" laboratorium pracując z zakażoną krwią przy zastosowaniu standardowych środków ostrożności prawdopodobnie sam zostałby zakażony. Nikt nie pomyślał, że oprócz badania w kierunku wirusa takiemu pacjentowi powinno się wykonać również jakieś elektrolity, CRP, morfologię itp.
Powinniśmy wszyscy trzymać kciuki, żeby nikt z tak straszną chorobą nie trafił do naszego kraju bo nie będziemy w stanie nad nią zapanować!
mducek16.09.2014 21:14
Nie przejmuj się, nie ma żadnych procedur ani opracowanych zasad postępowania :)<br /><br />Niemniej jednak możesz pogłówkować jak byś się zachowała w takiej sytuacji i napisać swoje pomysły.<br /><br />Niestety lekarze w takich przypadkach są pozostawieni sami sobie. Głownie dlatego, że nie ma pieniędzy na opracowywanie i rozpowszechnianie procedur oraz ich praktyczną realizację. Na przykład pacjenta z wirusem Ebola możesz transportować jedynie w specjalnej zamkniętej kapsule. W Polsce są tylko dwa takie urządzenia w posiadaniu wojska na lotnisku w Warszawie. Żaden dysponent ratownictwa medycznego lub prywatna firma transportu sanitarnego nie ma takich urządzeń. W szpitalach zakaźnych nie ma odpowiednio przygotowanych izolatek a lekarze zakaźnicy otwarcie mówią, że nie będa przyjmować pacjentów z Ebolą bo życie im miłe.<br />Nie ma żadnego numeru telefonu, który działałby całodobowo i pozwolił powiadomić służby sanitarno epidemiologiczne poza godzinami pracy (dzień powszedni 8-15) - przynajmniej nie został on udostępniony na stronie internetowej ani do wiadomości personelu warszawskich SORów.<br />W Polsce jest tylko jedno laboratorium w standardzie BSL3 w którym można przeprowadzić badanie w kierunku wirusa Ebola. Natomiast personel każdego "zwykłego" laboratorium pracując z zakażoną krwią przy zastosowaniu standardowych środków ostrożności prawdopodobnie sam zostałby zakażony. Nikt nie pomyślał, że oprócz badania w kierunku wirusa takiemu pacjentowi powinno się wykonać również jakieś elektrolity, CRP, morfologię itp.<br /><br />Powinniśmy wszyscy trzymać kciuki, żeby nikt z tak straszną chorobą nie trafił do naszego kraju bo nie będziemy w stanie nad nią zapanować!
senninha16.09.2014 21:26
No cóż, w takiej sytuacji, jeżeli pacjent rzeczywiście miałby Ebolę, to oprócz niego będziemy mieli wielu potencjalnych chorych - od lekarza dyżurnego, przez pielęgniarki, na laborantach kończąc. W tej sytuacji chyba po prostu dążyłabym do izolacji na SORze wszystkich osób, które miały kontakt z chorym. No i powiadomiłabym ordynatora, może on wiedziałby, co dalej zrobić, pewnie powiadomić władze szpitala. Bo w takiej sytuacji to już nie jest kwestia tylko tego jednego pacjenta. Tak na logikę to chyba tak właśnie bym zrobiła :)
senninha16.09.2014 21:26
No cóż, w takiej sytuacji, jeżeli pacjent rzeczywiście miałby Ebolę, to oprócz niego będziemy mieli wielu potencjalnych chorych - od lekarza dyżurnego, przez pielęgniarki, na laborantach kończąc. W tej sytuacji chyba po prostu dążyłabym do izolacji na SORze wszystkich osób, które miały kontakt z chorym. No i powiadomiłabym ordynatora, może on wiedziałby, co dalej zrobić, pewnie powiadomić władze szpitala. Bo w takiej sytuacji to już nie jest kwestia tylko tego jednego pacjenta. Tak na logikę to chyba tak właśnie bym zrobiła :)
kasiaksiedka1216.09.2014 21:46
Przy podejrzeniu eboli, ja bym dzwoniłabym do centrum zarządzania kryzysowego (ci działają całodobowo), <br />wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej- tu raczej już nikogo nie ma. :/<br />Z tego co pamiętam to jak pacjent ma objawy to należy się 21dni kwarantanny! Tylko jak to zrobić jak miał już kontakt z tyloma osobami (one też narażone na zakażenie i one powinny być obserwowane), zamykać cały szpital- no cóż decyzja musiałaby być odgórna.<br />Ale tu zastanawiam sie jeszcze nad jedną sprawą: czy z podróży nie ma pamiątki w postaci ameby- niski poziom sanitarny kraju, brudne pokarmy... Jeśli byłaby to postać z ropniem wątroby może dać takie objawy- czyli USG- skoro i tak już miałam kontakt z pacjentem- bez odchyleń (fatruch ochronny, maska okulary rękawiczki- tylko to jest dostępne)i faktycznie elektrolity, zostaje diagnostyka ameby z kału (tego mogą nie zrobić w lab po strachu z ebolą).<br />a z gorączek "tropikalnych" to może być jeszcze denga, cholera.
kasiaksiedka1216.09.2014 21:46
Przy podejrzeniu eboli, ja bym dzwoniłabym do centrum zarządzania kryzysowego (ci działają całodobowo),
wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej- tu raczej już nikogo nie ma. :/
Z tego co pamiętam to jak pacjent ma objawy to należy się 21dni kwarantanny! Tylko jak to zrobić jak miał już kontakt z tyloma osobami (one też narażone na zakażenie i one powinny być obserwowane), zamykać cały szpital- no cóż decyzja musiałaby być odgórna.
Ale tu zastanawiam sie jeszcze nad jedną sprawą: czy z podróży nie ma pamiątki w postaci ameby- niski poziom sanitarny kraju, brudne pokarmy... Jeśli byłaby to postać z ropniem wątroby może dać takie objawy- czyli USG- skoro i tak już miałam kontakt z pacjentem- bez odchyleń (fatruch ochronny, maska okulary rękawiczki- tylko to jest dostępne)i faktycznie elektrolity, zostaje diagnostyka ameby z kału (tego mogą nie zrobić w lab po strachu z ebolą).
a z gorączek "tropikalnych" to może być jeszcze denga, cholera.
mducek18.09.2014 08:55
Po burzy wywołanej w jednym z serwisów internetowych dedykowanych dla lekarzy władze wzięły się do roboty i zaczęły opracowywać wytyczne.
Tutaj możecie je znaleźć:
[url]http://www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=1636[/url]
Znajdziecie tam informacje jak rozpoznawać EVD, jak pobierać, transportować próbkę do badań PCR, kiedy należy izolować osoby "z kontaktu" i wiele wiele innych. Jeszcze dwa tygodnie temu była zupełna plaża w tym temacie i wszyscy nabierali wody w usta. Były dostępne jedynie ogólnikowe informacje o objawach EVD i ryzyku zakażenia. Żadnych szczegółów ani konkretów. Oby owe "służby" rozpowszechniły te informacje wśród lekarzy.
Od ordynatora jednego z warszawskich oddziałów dowiedziałem się że WSPRITS Meditrans negocjuje z wojskiem możliwość wypożyczenia kapsuły transportowej dla takiego zakaźnego pacjenta.
mducek18.09.2014 08:55
Po burzy wywołanej w jednym z serwisów internetowych dedykowanych dla lekarzy władze wzięły się do roboty i zaczęły opracowywać wytyczne.<br />Tutaj możecie je znaleźć:<br />[url]http://www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=1636[/url]<br /><br />Znajdziecie tam informacje jak rozpoznawać EVD, jak pobierać, transportować próbkę do badań PCR, kiedy należy izolować osoby "z kontaktu" i wiele wiele innych. Jeszcze dwa tygodnie temu była zupełna plaża w tym temacie i wszyscy nabierali wody w usta. Były dostępne jedynie ogólnikowe informacje o objawach EVD i ryzyku zakażenia. Żadnych szczegółów ani konkretów. Oby owe "służby" rozpowszechniły te informacje wśród lekarzy.<br /><br />Od ordynatora jednego z warszawskich oddziałów dowiedziałem się że WSPRITS Meditrans negocjuje z wojskiem możliwość wypożyczenia kapsuły transportowej dla takiego zakaźnego pacjenta.
magdziak18.09.2014 09:34
W związku z dużym zaangażowaniem, z jakim mducek przedstawił aktualny problem epidemiologiczny (obecność Wirusa Eboli w Polsce a procedury postępowania na szczeblu szpitalnym i służb sanitarno-epidemiologicznych), Redakcja PrzypadkiMedyczne przyznaje mu 400 dodatkowych punktów aktywności w rankingu "Najaktywniejsi - wrzesień 2014". Dziękujemy! :)
magdziak18.09.2014 09:34
W związku z dużym zaangażowaniem, z jakim mducek przedstawił aktualny problem epidemiologiczny (obecność Wirusa Eboli w Polsce a procedury postępowania na szczeblu szpitalnym i służb sanitarno-epidemiologicznych), Redakcja PrzypadkiMedyczne przyznaje mu 400 dodatkowych punktów aktywności w rankingu "Najaktywniejsi - wrzesień 2014". Dziękujemy! :)
kasiaksiedka1218.09.2014 12:37
Szkoda, że pod wytycznymi nie ma opcji zaznaczenia lubię to, albo inaczej doceniam obecność wytycznych :D
dzięki za link do nich :)
kasiaksiedka1218.09.2014 12:37
Szkoda, że pod wytycznymi nie ma opcji zaznaczenia lubię to, albo inaczej doceniam obecność wytycznych :D<br />dzięki za link do nich :)
senninha18.09.2014 12:44
Rzeczywiście, wytyczne są, ale zastanawiam się nad tym, czy na SORach rzeczywiście są dostępne środki ochrony osobistej typu kombinezony z kapturami, gogle itd. Ktoś wie? Czy są to tylko wytyczne z góry, których tak naprawdę w zwykłym szpitalu powiatowym nie będzie dało się wprowadzić w życie?
senninha18.09.2014 12:44
Rzeczywiście, wytyczne są, ale zastanawiam się nad tym, czy na SORach rzeczywiście są dostępne środki ochrony osobistej typu kombinezony z kapturami, gogle itd. Ktoś wie? Czy są to tylko wytyczne z góry, których tak naprawdę w zwykłym szpitalu powiatowym nie będzie dało się wprowadzić w życie?
mducek18.09.2014 14:03
Różnie to bywa i zależy od ordynatora i pielęgniarki oddziałowej oraz zgody dyrekcji. Zakup podstawowej odzieży ochronnej nie jest drogi. Tak naprawdę największe przeszkody leżą zazwyczaj w czyjejś głowie.
mducek18.09.2014 14:03
Różnie to bywa i zależy od ordynatora i pielęgniarki oddziałowej oraz zgody dyrekcji. Zakup podstawowej odzieży ochronnej nie jest drogi. Tak naprawdę największe przeszkody leżą zazwyczaj w czyjejś głowie.
kasiaksiedka1218.09.2014 14:13
Myślę, że teraz w większej ilości szpitali zestawy ochronne się pojawią, u nas podobno jest jakiś zestaw! <br />A gogle, fartuch ochronny chirurgiczny, rękawiczki są na większości sorów, gdzie jest chir. Może tam gdzie są oddziały zakaźne jest lepiej?<br />Akurat po kontakcie z pacjentem tylu ludzi, co w opisanym przypadku, trzeba conajmniej pół szpitala poddać kwarantannie....
kasiaksiedka1218.09.2014 14:13
Myślę, że teraz w większej ilości szpitali zestawy ochronne się pojawią, u nas podobno jest jakiś zestaw!
A gogle, fartuch ochronny chirurgiczny, rękawiczki są na większości sorów, gdzie jest chir. Może tam gdzie są oddziały zakaźne jest lepiej?
Akurat po kontakcie z pacjentem tylu ludzi, co w opisanym przypadku, trzeba conajmniej pół szpitala poddać kwarantannie....
mducek18.09.2014 17:05
Myślę, że możemy już zakończyć przypadek. Doskonale się sprawiliście. Dobry wywiad to podstawia sukcesu!
Zauważcie, że przy takim wywiadzie do momentu wykluczenia należy pacjenta traktować jak potencjalnie zakażonego wirusem Ebola. W różnicowaniu należało wziąć pod uwagę także inne "afrykańskie choroby gorączkowe" bo ich objawy są niespecyficzne i bardzo podobne do siebie.
W moim zamyśle nie była jednak tak straszna diagnoza. Pacjent miał zwykłą, pospolitą malarię. To na nią choruje kilkaset milionów ludzi rocznie. Oczywiście propozycje obejrzenia rozmazu jak najbardziej prawidłowe. Pamiętajcie, że powinna go oceniać osoba, która ma odpowiednie doświadczenie - nie w każdym laboratorium taki ktoś pracuje.
Dziękuję Wam za uczestnictwo w Quizie. Pamiętajcie, że to jak będą wyglądać szpitale i poradnie w których pracujecie zależy od Was. Powinny mieć odpowiednie procedur i wyposażenie na wypadek różnych strasznych zdarzeń. Niestety w naszym kraju królują "gówniane oszczędności". Najtrudniej jest zmienić mentalność ludzi. Jesteśmy młodym pokoleniem - to my będziemy kiedyś tworzyć kształt opieki zdrowotnej w naszym kraju.
mducek18.09.2014 17:05
Myślę, że możemy już zakończyć przypadek. Doskonale się sprawiliście. Dobry wywiad to podstawia sukcesu!<br /><br />Zauważcie, że przy takim wywiadzie do momentu wykluczenia należy pacjenta traktować jak potencjalnie zakażonego wirusem Ebola. W różnicowaniu należało wziąć pod uwagę także inne "afrykańskie choroby gorączkowe" bo ich objawy są niespecyficzne i bardzo podobne do siebie.<br /><br />W moim zamyśle nie była jednak tak straszna diagnoza. Pacjent miał zwykłą, pospolitą malarię. To na nią choruje kilkaset milionów ludzi rocznie. Oczywiście propozycje obejrzenia rozmazu jak najbardziej prawidłowe. Pamiętajcie, że powinna go oceniać osoba, która ma odpowiednie doświadczenie - nie w każdym laboratorium taki ktoś pracuje.<br /><br />Dziękuję Wam za uczestnictwo w Quizie. Pamiętajcie, że to jak będą wyglądać szpitale i poradnie w których pracujecie zależy od Was. Powinny mieć odpowiednie procedur i wyposażenie na wypadek różnych strasznych zdarzeń. Niestety w naszym kraju królują "gówniane oszczędności". Najtrudniej jest zmienić mentalność ludzi. Jesteśmy młodym pokoleniem - to my będziemy kiedyś tworzyć kształt opieki zdrowotnej w naszym kraju.