z pediatrii1249Rozwiązany
Wstydliwy problem
Autor: Mateusz Palczewski
2 pytańŚredniUtworzono: 16 mar 2026
Opis przypadku
Opis przypadku: do Twojego gabinetu (POZ) zgłasza się mama ze swoim 5-letnim synkiem. Zapytana w czym problem odpowiada, że "mamy problem z siusiakiem, bo napletek nie schodzi". Gdy próbujesz rozpocząć badanie małego pacjenta, ten chowa się i utrudnia badanie. W końcu po namowach, trzymany przez mamę, udaje się rozebrać dziecko. Dziecko wyrywa się, płacze - zaobserwowałeś jednak w tym czasie, że prawe jądro chowa się do kanału pachwinowego. Postanowiłeś przed kontynuacją badania zadać mamie kilka pytań.
Pytania
- Jakie informacje będą dla Ciebie przydatne aby rozstrzygnąć o rozpoznaniu stulejki? O co zapytasz?
- Jakie znaczenie ma chowające się do kanału pachwinowego jądro? Jakie będą Twoje dalsze kroki? Termin podania odpowiedzi przez autora: 18 stycznia 2015
Sformułuj odpowiedź
Zgłoszone odpowiedzi (8)
Incognito28.01.2015 11:13
1. Jak daleko da się odprowadzić napletek? Czy utrudnia to oddawanie moczu? (gdyby tak oznaczałoby to konieczność przeprowadzenia zabiegu) Czy dziecko odczuwa bolesność Czy widać przekrwienie żołędzi?
2. Chowające się jądro oznacza rozpoznanie jądra ruchomego i musimy zróżnicować jaka jest przyczyna. Najczęściej jest to jądro wędrujące lub jądro pachwinowe. Kolejny krok to wykonanie USG jąder.
Incognito28.01.2015 11:13
1. Jak daleko da się odprowadzić napletek? Czy utrudnia to oddawanie moczu? (gdyby tak oznaczałoby to konieczność przeprowadzenia zabiegu) Czy dziecko odczuwa bolesność Czy widać przekrwienie żołędzi?<br /><br />2. Chowające się jądro oznacza rozpoznanie jądra ruchomego i musimy zróżnicować jaka jest przyczyna. Najczęściej jest to jądro wędrujące lub jądro pachwinowe. Kolejny krok to wykonanie USG jąder.
Mateusz Palczewski28.01.2015 15:30
1. Przy ponownej próbie badania odciągasz delikatnie napletek na tyle że udaje Ci się ujrzeć ujście cewki. Czy jest konieczność aby sprawdzić czy można uwidocznić całą żołądź? Chłopiec nie skarży się na dolegliwości przy mikcji, uwidoczniona część żołędzi prawidłowa.
2. Oba jądra o prawidłowej echostrukturze, o prawidłowym przepływie, jądro lewe w worku mosznowym, jądro prawe w szczycie moszny.
Czy coś jeszcze badamy? Czy decydujemy się na kwalifikację do operacji? Jakiej jeśli tak?
Mateusz Palczewski28.01.2015 15:30
1. Przy ponownej próbie badania odciągasz delikatnie napletek na tyle że udaje Ci się ujrzeć ujście cewki. Czy jest konieczność aby sprawdzić czy można uwidocznić całą żołądź? Chłopiec nie skarży się na dolegliwości przy mikcji, uwidoczniona część żołędzi prawidłowa.<br /><br />2. Oba jądra o prawidłowej echostrukturze, o prawidłowym przepływie, jądro lewe w worku mosznowym, jądro prawe w szczycie moszny. <br /><br />Czy coś jeszcze badamy? Czy decydujemy się na kwalifikację do operacji? Jakiej jeśli tak?
Incognito01.02.2015 10:46
1. Konieczność jest przy czym odsłaniam na tyle na ile jestem w stanie. Jeśli nie ma zaburzeń mikcji, bolesności i zaburzeń ukrwienia to myślę że nie ma potrzeby interwencji chirurgicznej. Stulejka jest w miarę częstym stanem u małych chłopców i mamie należy wytłumaczyć że "przejdzie samo" można również podać steryd.
2. Badamy czy jądro nie jest jądrem wędrującym i np podczas badania pod wpływem zimna nie przemieszcza się do szczytu moszny a podczas gorącej kąpieli stępuje do moszny. Jeśli tak nie jest to zdecydowałbym się na kwalifikację do zabiegu mobilizacji jądra a następnie umocowania jądra czyli orchidopeksji.
Incognito01.02.2015 10:46
1. Konieczność jest przy czym odsłaniam na tyle na ile jestem w stanie. Jeśli nie ma zaburzeń mikcji, bolesności i zaburzeń ukrwienia to myślę że nie ma potrzeby interwencji chirurgicznej. Stulejka jest w miarę częstym stanem u małych chłopców i mamie należy wytłumaczyć że "przejdzie samo" można również podać steryd.<br /><br />2. Badamy czy jądro nie jest jądrem wędrującym i np podczas badania pod wpływem zimna nie przemieszcza się do szczytu moszny a podczas gorącej kąpieli stępuje do moszny. Jeśli tak nie jest to zdecydowałbym się na kwalifikację do zabiegu mobilizacji jądra a następnie umocowania jądra czyli orchidopeksji.
Mateusz Palczewski10.02.2015 17:29
Incognito, w części się z Tobą zgadzam, ale mam i kilka uwag:<br /><br />1. Tu nie ma mowy o stulejce - o niej możemy mówić w momencie kiedy nie widać ujścia cewki i oddawanie moczu jest utrudnione. U chłopca jest fizjologiczne długi, wąski kanał napletka i niepełne rozklejenie jego blaszek, które jak słusznie napisałeś najprawdopodobniej "samo przejdzie" (fizjologicznie może to być i po 10 roku życia). Mają w tym rolę choćby nocne wzwody. Ponieważ nie ma utrudnionego oddawania moczu czy nawracających stanów zapalnych nie ma w tym momencie konieczności leczenia operacyjnego.<br /><br />2. W przypadku tego chłopca, u którego stwierdziliśmy jądro wędrujące również nie ma konieczności leczenia operacyjnego - jądro swobodnie zstępuje do moszny (rodzice podczas codziennej pielęgnacji i ubieraniu dziecka zawsze widzieli obydwa jądra w mosznie) i prawdopodobnie w trakcie wzrostu na stałe pozostanie w mosznie.<br /><br />Dzięki za udział! :)
Mateusz Palczewski10.02.2015 17:29
Incognito, w części się z Tobą zgadzam, ale mam i kilka uwag:
1. Tu nie ma mowy o stulejce - o niej możemy mówić w momencie kiedy nie widać ujścia cewki i oddawanie moczu jest utrudnione. U chłopca jest fizjologiczne długi, wąski kanał napletka i niepełne rozklejenie jego blaszek, które jak słusznie napisałeś najprawdopodobniej "samo przejdzie" (fizjologicznie może to być i po 10 roku życia). Mają w tym rolę choćby nocne wzwody. Ponieważ nie ma utrudnionego oddawania moczu czy nawracających stanów zapalnych nie ma w tym momencie konieczności leczenia operacyjnego.
2. W przypadku tego chłopca, u którego stwierdziliśmy jądro wędrujące również nie ma konieczności leczenia operacyjnego - jądro swobodnie zstępuje do moszny (rodzice podczas codziennej pielęgnacji i ubieraniu dziecka zawsze widzieli obydwa jądra w mosznie) i prawdopodobnie w trakcie wzrostu na stałe pozostanie w mosznie.
Dzięki za udział! :)