from surgery207Resolved
My son is sick!
Author: aSia
2 questionsMediumCreated: 16 Mar 2026
Case description
Opis przypadku: Do lekarza pediatry zgłasza się zdenerwowana matka ze swoim 4-letnim synkiem. Matka podaje, ze od około tygodnia zauważyła u dziecka podbiegnięcia krwawe, głównie na ramionach, brzuchu, pośladkach i w okolicy łopatek. Pojawiają się ona podczas trzymania dziecka rękoma, szczególnie podczas kąpieli i po wycieraniu dziecka ręcznikiem. Poza tym matka podaje, że dziecko nie ma apetytu od ok.2 lat, jest zdecydowanie szczuplejsze od swoich rówieśników, często występują nudności, czasem wymioty i częste bóle brzucha. Jest osłabione i apatyczne. Dodatkowo od kilku miesięcy dziecko nieustannie kaszle, jest to kaszel suchy. Matka podaje, ze dziecko było hospitalizowane 5 miesięcy temu z powodu występowania częstych biegunek, bólów brzucha oraz tachykardii. Było diagnozowane pod kątem nadczynności tarczycy, ale matka wypisała dziecko ze szpitala na własne żądanie, ponieważ lekarze nie chcieli wykonać gastroskopii (co ona uważała za konieczne przy tych częstych bólach brzucha). Nieprawidłowości w badaniu przedmiotowym: W okolicy pępka oraz na prawym pośladku 2 podbiegnięcia krwawe koloru sinogranatowego, średnicy ok. 4 cm, poza tym na ramionach, bocznych stronach tułowia i w okolicy łopatkowej liczne mniejsze zasinienia. Masa ciała 15kg (
Opis przypadku: Do lekarza pediatry zgłasza się zdenerwowana matka ze swoim 4-letnim synkiem. Matka podaje, ze od około tygodnia zauważyła u dziecka podbiegnięcia krwawe, głównie na ramionach, brzuchu, pośladkach i w okolicy łopatek. Pojawiają się ona podczas trzymania dziecka rękoma, szczególnie podczas kąpieli i po wycieraniu dziecka ręcznikiem.
Poza tym matka podaje, że dziecko nie ma apetytu od ok.2 lat, jest zdecydowanie szczuplejsze od swoich rówieśników, często występują nudności, czasem wymioty i częste bóle brzucha. Jest osłabione i apatyczne. Dodatkowo od kilku miesięcy dziecko nieustannie kaszle, jest to kaszel suchy.
Matka podaje, ze dziecko było hospitalizowane 5 miesięcy temu z powodu występowania częstych biegunek, bólów brzucha oraz tachykardii. Było diagnozowane pod kątem nadczynności tarczycy, ale matka wypisała dziecko ze szpitala na własne żądanie, ponieważ lekarze nie chcieli wykonać gastroskopii (co ona uważała za konieczne przy tych częstych bólach brzucha).
Nieprawidłowości w badaniu przedmiotowym:
W okolicy pępka oraz na prawym pośladku 2 podbiegnięcia krwawe koloru sinogranatowego, średnicy ok. 4 cm, poza tym na ramionach, bocznych stronach tułowia i w okolicy łopatkowej liczne mniejsze zasinienia.
Masa ciała 15kg (10. centyl), wzrost 105 cm (50. centyl).
Questions
- centyl), wzrost 105 cm (
- centyl). Pytania QUIZowe: Jakie jest postępowanie? Co podejrzewacie u chłopca?
Formulate your answer
Submitted answers (68)
William Grey11.04.2010 12:19
Najpierw dokładny wywiad. <br />Czy podczas hospitalizacji 5m-cy temu były inne objawy poza wymienionymi? Czy pacjent często się przeziębiał, czy wtedy była już widoczna skłonność do siniaczenia, wybroczyn? Czy zostały wykonane wtedy w szpitalu jakieś badania - morfologia, usg, cokolwiek? Czy matka posiada jakieś wyniki? Czy w ciągu tych 5m-cy objawy ustały, czy były przerywane? Jeśli tak to jak często i z jakim nasileniem. Czy pacjent choruje przewlekle i czy bierze w związku z tym przewlekle leki? Jak wygląda kalendarz szczepień? Czy poród przebiegał bez powikłań? Czy ma rodzeństwo? Jeśli tak, to czy wystąpiły podobne dolegliwości?<br /><br />W badaniu przedmiotowym:<br />-co stwierdzamy oglądaniem jamy ustnej?<br />-co stwierdzamy palpacją obwodowych węzłów chłonnych?<br />-co stwierdzamy osłuchiwaniem klatki piersiowej?<br />-co stwierdzamy palpacją jamy brzusznej?<br /><br />Obecnie, należałoby zlecić pacjentowi morfologię z rozmazem, RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej.<br /><br />W różnicowaniu brałbym pod uwagę chłoniaki nieziarnicze, chorobę Hodgkina i białaczki. <br />Wszystkie objawy można wyjaśnić chorobą rozrostową układu krwiotwórczego - kaszel i bóle brzucha przez powiększone węzły chłonne. Tachykardię przez niedokrwistość. Wybroczyny przez małopłytkowość.
William Grey11.04.2010 12:19
Najpierw dokładny wywiad.
Czy podczas hospitalizacji 5m-cy temu były inne objawy poza wymienionymi? Czy pacjent często się przeziębiał, czy wtedy była już widoczna skłonność do siniaczenia, wybroczyn? Czy zostały wykonane wtedy w szpitalu jakieś badania - morfologia, usg, cokolwiek? Czy matka posiada jakieś wyniki? Czy w ciągu tych 5m-cy objawy ustały, czy były przerywane? Jeśli tak to jak często i z jakim nasileniem. Czy pacjent choruje przewlekle i czy bierze w związku z tym przewlekle leki? Jak wygląda kalendarz szczepień? Czy poród przebiegał bez powikłań? Czy ma rodzeństwo? Jeśli tak, to czy wystąpiły podobne dolegliwości?
W badaniu przedmiotowym:
-co stwierdzamy oglądaniem jamy ustnej?
-co stwierdzamy palpacją obwodowych węzłów chłonnych?
-co stwierdzamy osłuchiwaniem klatki piersiowej?
-co stwierdzamy palpacją jamy brzusznej?
Obecnie, należałoby zlecić pacjentowi morfologię z rozmazem, RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej.
W różnicowaniu brałbym pod uwagę chłoniaki nieziarnicze, chorobę Hodgkina i białaczki.
Wszystkie objawy można wyjaśnić chorobą rozrostową układu krwiotwórczego - kaszel i bóle brzucha przez powiększone węzły chłonne. Tachykardię przez niedokrwistość. Wybroczyny przez małopłytkowość.
aSia11.04.2010 15:33
Matka mówi, żę podczas tej wcześniejszej hospitalizacji głównymi objawami były biegunka, bóle brzucha, tachykardia, ale jeszcze raz podkreśla, że odkąd pamięta dziecko jest "bez życia", apatyczne, często się przeziębia. Skłonność do siniaczenia była, ale teraz to się zdecydowanie pogorszyło. W szpitalu była wykonywana morfologia i badanie moczu, matka nie ma przy sobie tych wyników, ale mówi, że była znaczna anemia i lekarze nic z tym nie zrobili. W USG jamy brzusznej nie było żadnych nieprawidłowości. W ciągu tych 5 miesięcy bóle brzucha pojawiają się podobnie często i w podobnym nasileniu jak wcześniej (ok. 2 razy w tygodniu chłopiec ma dość silny ból brzucha - tak, że musi się położyć). Natomiast biegunka raczej już się nie pojawia, raczej są zaparcia.
Pacjent obecnie nie przyjmuje żadnych leków zleconych przez lekarza, matka podaje mu zestaw witamin oraz stosowała różne syropy przeciwkaszlowe.
Wszystkie szczepienia wg kalenldarza szczepień - mama bardzo tego pilnuje.
Poród przebiegał prawidłowo, był o czasie. Pierwsze dziecko, pierwsza ciąża.
W badaniu poza tymi podbiegnięciami krwawymi i za niską masą ciała nie stwierdzamy żadnych nieprawidłowości.
Morfologia z rozmazem - wszystko w normie,
RTG klatki piersiowej i USG jamy brzusznej - bez nieprawidłowości.
aSia11.04.2010 15:33
Matka mówi, żę podczas tej wcześniejszej hospitalizacji głównymi objawami były biegunka, bóle brzucha, tachykardia, ale jeszcze raz podkreśla, że odkąd pamięta dziecko jest "bez życia", apatyczne, często się przeziębia. Skłonność do siniaczenia była, ale teraz to się zdecydowanie pogorszyło. W szpitalu była wykonywana morfologia i badanie moczu, matka nie ma przy sobie tych wyników, ale mówi, że była znaczna anemia i lekarze nic z tym nie zrobili. W USG jamy brzusznej nie było żadnych nieprawidłowości. W ciągu tych 5 miesięcy bóle brzucha pojawiają się podobnie często i w podobnym nasileniu jak wcześniej (ok. 2 razy w tygodniu chłopiec ma dość silny ból brzucha - tak, że musi się położyć). Natomiast biegunka raczej już się nie pojawia, raczej są zaparcia.<br />Pacjent obecnie nie przyjmuje żadnych leków zleconych przez lekarza, matka podaje mu zestaw witamin oraz stosowała różne syropy przeciwkaszlowe.<br />Wszystkie szczepienia wg kalenldarza szczepień - mama bardzo tego pilnuje.<br />Poród przebiegał prawidłowo, był o czasie. Pierwsze dziecko, pierwsza ciąża.<br /><br />W badaniu poza tymi podbiegnięciami krwawymi i za niską masą ciała nie stwierdzamy żadnych nieprawidłowości.<br /> <br />Morfologia z rozmazem - wszystko w normie,<br />RTG klatki piersiowej i USG jamy brzusznej - bez nieprawidłowości.
tegis11.04.2010 18:22
Proponuję zastanowić się czy nie mamy tutaj przypadkiem do czynienia z zespołem dziecka maltretowanego, te sińce w typowej dla tego zespołu lokalizacji, brak odchyleń w badaniach laboratoryjnych, dziecko apatyczne "bez życia" - po prostu może być zastraszone i zestresowane, kaszel może być psychogenny zwłaszcza że jest suchy, bóle brzucha - wydaje się że dzieci tym objawem akurat reagują na większość problemów zdrowotnych włącznie z tymi w sferze emocjonalnej, biegunki - zaparcia również mogą mieć podłoże psychogenne<br />Wniosek - najpierw poobserwowałbym dziecko na oddziale - jego zachowanie, powinien porozmawiać z nim psycholog - w sumie to 4 letnie dziecko dużo może powiedzieć, no i oczywiście rozmowa z obydwojgiem rodziców. Jeżeli wykluczymy ten zespól to wtedy zastanawiałbym się nad innymi możliwymi schorzeniami
tegis11.04.2010 18:22
Proponuję zastanowić się czy nie mamy tutaj przypadkiem do czynienia z zespołem dziecka maltretowanego, te sińce w typowej dla tego zespołu lokalizacji, brak odchyleń w badaniach laboratoryjnych, dziecko apatyczne "bez życia" - po prostu może być zastraszone i zestresowane, kaszel może być psychogenny zwłaszcza że jest suchy, bóle brzucha - wydaje się że dzieci tym objawem akurat reagują na większość problemów zdrowotnych włącznie z tymi w sferze emocjonalnej, biegunki - zaparcia również mogą mieć podłoże psychogenne
Wniosek - najpierw poobserwowałbym dziecko na oddziale - jego zachowanie, powinien porozmawiać z nim psycholog - w sumie to 4 letnie dziecko dużo może powiedzieć, no i oczywiście rozmowa z obydwojgiem rodziców. Jeżeli wykluczymy ten zespól to wtedy zastanawiałbym się nad innymi możliwymi schorzeniami
tegis11.04.2010 18:28
jeszcze na myśl przychodzą mi pasożyty przewodu pokarmowego - glistnica lub lamblioza w sumie to objawy trochę pasują <br />zleciłbym badanie kału (ELISA) na giardia lamblia i badanie na obecność jaj Ascaris Lumbricoides
tegis11.04.2010 18:28
jeszcze na myśl przychodzą mi pasożyty przewodu pokarmowego - glistnica lub lamblioza w sumie to objawy trochę pasują
zleciłbym badanie kału (ELISA) na giardia lamblia i badanie na obecność jaj Ascaris Lumbricoides
William Grey11.04.2010 18:34
Rozumiem, że mama pacjenta podaje, że 5m-cy temu była anemia, lecz teraz takowej już nie ma. Podobnie tachykardii. Możemy więc, przynajmniej wstępnie przyjąć, że problemem była anemia, która spowodowała tachykardię. Tylko skąd ona się wzięła i dlaczego już jej nie ma? Możemy założyć, że przyczyna nie jest przewlekła, skoro obecnie morfologia jest w normie.
Jaki jest charakter kaszlu, czy nasila się w jakichś sytuacjach? Czy zanika w nocy? Jest silniejszy po spożyciu pokarmu albo się wtedy pojawia?
Czy bóle brzucha związane są z przyjmowanymi pokarmami? Czy nasilają się w jakichś specyficznych sytuacjach? Czy tachykardia ustąpiła wraz z ustąpieniem biegunek?
Z badań zleciłbym: spirometrię, punktowe testy alergiczne - test na alergeny pokarmowe, OB, CRP, rozważyłbym gastroskopię i w dalszej kolejności TK jamy brzusznej.
Trochę dziwne wydaje się zachowanie matki, która wypisuje w jej ocenie zdrowe dziecko, bo lekarza nie chcą zrobić gastroskopii. Może dziecka objawy są spowodowane znęcaniem się nad nim? Podbiegnięcia krwawe są skutkiem pobicia, być może również bóle brzucha. Mogą one również być, podobnie jak kaszel objawem konwersyjnym. Jest w tym jednak spora doza zwątpienia, ale przed gastroskopią i TK warto by poobserwować dziecko na oddziale i poprosić o pomoc psychologa.
William Grey11.04.2010 18:34
Rozumiem, że mama pacjenta podaje, że 5m-cy temu była anemia, lecz teraz takowej już nie ma. Podobnie tachykardii. Możemy więc, przynajmniej wstępnie przyjąć, że problemem była anemia, która spowodowała tachykardię. Tylko skąd ona się wzięła i dlaczego już jej nie ma? Możemy założyć, że przyczyna nie jest przewlekła, skoro obecnie morfologia jest w normie.<br /><br />Jaki jest charakter kaszlu, czy nasila się w jakichś sytuacjach? Czy zanika w nocy? Jest silniejszy po spożyciu pokarmu albo się wtedy pojawia?<br />Czy bóle brzucha związane są z przyjmowanymi pokarmami? Czy nasilają się w jakichś specyficznych sytuacjach? Czy tachykardia ustąpiła wraz z ustąpieniem biegunek? <br /><br />Z badań zleciłbym: spirometrię, punktowe testy alergiczne - test na alergeny pokarmowe, OB, CRP, rozważyłbym gastroskopię i w dalszej kolejności TK jamy brzusznej. <br /><br />Trochę dziwne wydaje się zachowanie matki, która wypisuje w jej ocenie zdrowe dziecko, bo lekarza nie chcą zrobić gastroskopii. Może dziecka objawy są spowodowane znęcaniem się nad nim? Podbiegnięcia krwawe są skutkiem pobicia, być może również bóle brzucha. Mogą one również być, podobnie jak kaszel objawem konwersyjnym. Jest w tym jednak spora doza zwątpienia, ale przed gastroskopią i TK warto by poobserwować dziecko na oddziale i poprosić o pomoc psychologa.
William Grey11.04.2010 18:36
Mniejsza we jest jest doza zwątpienia po tym co napisał tegis;-)
William Grey11.04.2010 18:36
Mniejsza we jest jest doza zwątpienia po tym co napisał tegis;-)
aSia11.04.2010 20:02
Najpierw takie małe sprostowanie - matka nie wypisała zdrowego dziecka w jej ocenie - była bardzo przejęta i pewna, że dziecku dolega coś poważnego, a lekarze ignorują objawy i nie chcą pomóc dziecku.<br />A teraz tak - co do maltretowania - pediatra też o tym pomyślał, ale wydaje mu się to wręcz niemożliwe, ponieważ po pierwsze dziecko jest bardzo zadbane, po drugie matka wydaje się być poważnie przestraszona i przejęta stanem zdrowia dziecka, a po trzecie matka jest pielęgniarką i lekarz dość dobrze zna ją - kilka lat temu pracowali razem w tym samym szpitalu.<br />Więc idąc za Waszymi propozycjami robimy:<br />badnie na obecność pasożytów - ujemne<br />testy alergiczne - ujemne <br />spirometria - bez nieprawidłowości<br />OB, CRP - norma.<br />Kaszel wg matki nasila się w nocy i budzi często dziecko.<br />Tachykardia ustąpiła raczej niezależnie od biegunek, bo te występowały jeszcze przez jakiś czas, ale dość sporadycznie.<br /><br />Więc teraz tak, czy dalej w kierunku zespołu maltretowanego dziecka? czy hospitalizacja? gastroskopia, TK jamy brzusznej? (w badaniu brzuch jest miękki, niebolesny, dziecko nie potrafi też dokładnie zlokalizować, gdzie zwykle boli). Czy może jakieś inne propozycje i podejrzenia?:-)
aSia11.04.2010 20:02
Najpierw takie małe sprostowanie - matka nie wypisała zdrowego dziecka w jej ocenie - była bardzo przejęta i pewna, że dziecku dolega coś poważnego, a lekarze ignorują objawy i nie chcą pomóc dziecku.
A teraz tak - co do maltretowania - pediatra też o tym pomyślał, ale wydaje mu się to wręcz niemożliwe, ponieważ po pierwsze dziecko jest bardzo zadbane, po drugie matka wydaje się być poważnie przestraszona i przejęta stanem zdrowia dziecka, a po trzecie matka jest pielęgniarką i lekarz dość dobrze zna ją - kilka lat temu pracowali razem w tym samym szpitalu.
Więc idąc za Waszymi propozycjami robimy:
badnie na obecność pasożytów - ujemne
testy alergiczne - ujemne
spirometria - bez nieprawidłowości
OB, CRP - norma.
Kaszel wg matki nasila się w nocy i budzi często dziecko.
Tachykardia ustąpiła raczej niezależnie od biegunek, bo te występowały jeszcze przez jakiś czas, ale dość sporadycznie.
Więc teraz tak, czy dalej w kierunku zespołu maltretowanego dziecka? czy hospitalizacja? gastroskopia, TK jamy brzusznej? (w badaniu brzuch jest miękki, niebolesny, dziecko nie potrafi też dokładnie zlokalizować, gdzie zwykle boli). Czy może jakieś inne propozycje i podejrzenia?:-)
tegis11.04.2010 20:17
czy to nie zespół Münchhausena per procuram ( odwrócony) i czy matka nie krzywdzi swego dziecka coś mu podając albo robiąc ?<br />ja bym jednak nadal drążył temat i skontaktował się z psychiatrą żeby to skonsultował.<br /><br />zostawiamy dziecko w szpitalu i bacznie obserwujemy matkę(osoby z tym zespołem często mają wykształcenie medyczne)
tegis11.04.2010 20:17
czy to nie zespół Münchhausena per procuram ( odwrócony) i czy matka nie krzywdzi swego dziecka coś mu podając albo robiąc ?
ja bym jednak nadal drążył temat i skontaktował się z psychiatrą żeby to skonsultował.
zostawiamy dziecko w szpitalu i bacznie obserwujemy matkę(osoby z tym zespołem często mają wykształcenie medyczne)
tegis11.04.2010 20:19
co do badań dodatkowych do czasu konsultacji psychiatrycznej wstrzymał bym się - na razie nic złego się nie dzieje a już dyrektor wiesza pewnie psy na swoich medykach:-)
tegis11.04.2010 20:19
co do badań dodatkowych do czasu konsultacji psychiatrycznej wstrzymał bym się - na razie nic złego się nie dzieje a już dyrektor wiesza pewnie psy na swoich medykach:-)
tegis11.04.2010 20:29
może matka "celowo" zbyt mocno uciska to dziecko i coś mu podaje aby miała się kim opiekować, potrzebny będzie psychiatra aby to wykluczyć - oczywiście będzie musiał porozmawiać mamą. Nawet na oddziale moze być trudno złapać na gorącym uczynku .
a i jeszcze zleciłbym badanie toksykologiczne moczu
tegis11.04.2010 20:29
może matka "celowo" zbyt mocno uciska to dziecko i coś mu podaje aby miała się kim opiekować, potrzebny będzie psychiatra aby to wykluczyć - oczywiście będzie musiał porozmawiać mamą. Nawet na oddziale moze być trudno złapać na gorącym uczynku .<br />a i jeszcze zleciłbym badanie toksykologiczne moczu
William Grey11.04.2010 21:00
Przeszło to przez myśl, ale anemia jakoś nie pasuje. Bo skrwawianie dziecka, to jednak by chyba nie przeszło. Z drugiej strony, my chyba nie widzieliśmy tych wyników? Bo jeśli to tylko informacja od matki, faktycznie można by się skłaniać do rozwiązania tegisa.
William Grey11.04.2010 21:00
Przeszło to przez myśl, ale anemia jakoś nie pasuje. Bo skrwawianie dziecka, to jednak by chyba nie przeszło. Z drugiej strony, my chyba nie widzieliśmy tych wyników? Bo jeśli to tylko informacja od matki, faktycznie można by się skłaniać do rozwiązania tegisa.
tegis11.04.2010 21:17
anemia - wątpliwe czy rzeczywiście była obecna ponieważ, matka powiedziała ze lekarze nic nie zrobili w tej kwestii. Inna opcja - matka coś podaje dziecku - w sumie to może być jakieś przewlekłe zatrucie lekiem (stąd moja prośba o toksykologię) matka jest przecież pielęgniarką. czekajmy więc na kolejną odsłonę aSi , mam nadzieję że to Münchhausen.
Jeżeli nie, to pogłębimy diagnostykę o bardziej wyszukane badania.
tegis11.04.2010 21:17
anemia - wątpliwe czy rzeczywiście była obecna ponieważ, matka powiedziała ze lekarze nic nie zrobili w tej kwestii. Inna opcja - matka coś podaje dziecku - w sumie to może być jakieś przewlekłe zatrucie lekiem (stąd moja prośba o toksykologię) matka jest przecież pielęgniarką. czekajmy więc na kolejną odsłonę aSi , mam nadzieję że to Münchhausen.<br />Jeżeli nie, to pogłębimy diagnostykę o bardziej wyszukane badania.
doq11.04.2010 21:58
gastroskopia z pobraniem wycinka i badaniem hispat w kierunku celiaklii.
doq11.04.2010 21:58
gastroskopia z pobraniem wycinka i badaniem hispat w kierunku celiaklii.
doq11.04.2010 22:00
blah, nie gastroskopia, tylko endoskopia oczywiscie, jelita cienkiego. i wlasciwie od razu mozna pyknac przeciwciala przeciwko endomysium i transglutaminazie.
doq11.04.2010 22:00
blah, nie gastroskopia, tylko endoskopia oczywiscie, jelita cienkiego. i wlasciwie od razu mozna pyknac przeciwciala przeciwko endomysium i transglutaminazie.
doq11.04.2010 22:09
a zrobmy jeszcze APTT.
doq11.04.2010 22:09
a zrobmy jeszcze APTT.
tegis11.04.2010 22:25
w sumie, celiakię należy również wykluczyć ale te sińce nieszczęsne ,dobry pomysł dog!!!<br />ale czy w celiakii mogą pojawiać się sińce??? w tej chorobie w grę wchodzą jakieś wykwity wielopostaciowe. poza tym inne objawy mogłyby sugerować celiakię, chociaż nie ma niedoboru wzrostu a masa ciała jest w granicy 10 centyla - w sumie to jeszcze nie powód sadzić że dziecko ma niedobór masy ciała. Celiakia jest częsta to przede wszystkim przemawia na korzyść tego rozpoznania.<br />z drugiej jednak strony jeżeli to celiakia to przy biegunkach , apatii i objawach ze strony przewodu pokarmowego moglibyśmy sądzić ze to jej postać klasyczna a w tej postaci pojawiają się najczęsciej niedobory pokarmowe, obrzęki no i opóźnienie wzrastania i znaczny niedobór masy ciała i in. (z kolei ta klasyczna postać jest rzadka)<br /><br />Ja nadal jednak nie rezygnuję z twierdzenia że to matka może być winna.
tegis11.04.2010 22:25
w sumie, celiakię należy również wykluczyć ale te sińce nieszczęsne ,dobry pomysł dog!!!
ale czy w celiakii mogą pojawiać się sińce??? w tej chorobie w grę wchodzą jakieś wykwity wielopostaciowe. poza tym inne objawy mogłyby sugerować celiakię, chociaż nie ma niedoboru wzrostu a masa ciała jest w granicy 10 centyla - w sumie to jeszcze nie powód sadzić że dziecko ma niedobór masy ciała. Celiakia jest częsta to przede wszystkim przemawia na korzyść tego rozpoznania.
z drugiej jednak strony jeżeli to celiakia to przy biegunkach , apatii i objawach ze strony przewodu pokarmowego moglibyśmy sądzić ze to jej postać klasyczna a w tej postaci pojawiają się najczęsciej niedobory pokarmowe, obrzęki no i opóźnienie wzrastania i znaczny niedobór masy ciała i in. (z kolei ta klasyczna postać jest rzadka)
Ja nadal jednak nie rezygnuję z twierdzenia że to matka może być winna.
doq11.04.2010 22:43
doQ, a nie dog:D:D:D<br /><br />moze byc matka, ale ja poprosze mimo wszystko o wynik hispatu;><br /><br />co do siniakow- jesli to celiaklia i dodatkowo znajdziemy jeszcze stenoze aortalna-to moze to byc zespol heyde'a, gdzie choroba von willebranda jest wtorna do zmian dysplastycznych naczyn jelita. wiem wiem, troche naciagane;p na sile mozna pomyslec o niedoborze K (moze nie tyle niedoborze K co braku tluszczow do rozpuszczania K)<br />ale generalnie widzialam duzo dzieciakow z celiaklia, mialy najrozniejsze mniej lub bardziej swoiste objawy, kaszel nocny-czesty gesty w celiaklii, "niedobor" masy jest, 10 centyl to nie jest dobrze odzywione dziecko. <br /><br />No niezaleznie od wszystkiego-dziecku i tak trzeba zrobic badanie endoskopowe, nawet jesli matka kreci i nic mu nie jest, to nie bedziemy tego pewni bez badania.
doq11.04.2010 22:43
doQ, a nie dog:D:D:D
moze byc matka, ale ja poprosze mimo wszystko o wynik hispatu;>
co do siniakow- jesli to celiaklia i dodatkowo znajdziemy jeszcze stenoze aortalna-to moze to byc zespol heyde'a, gdzie choroba von willebranda jest wtorna do zmian dysplastycznych naczyn jelita. wiem wiem, troche naciagane;p na sile mozna pomyslec o niedoborze K (moze nie tyle niedoborze K co braku tluszczow do rozpuszczania K)
ale generalnie widzialam duzo dzieciakow z celiaklia, mialy najrozniejsze mniej lub bardziej swoiste objawy, kaszel nocny-czesty gesty w celiaklii, "niedobor" masy jest, 10 centyl to nie jest dobrze odzywione dziecko.
No niezaleznie od wszystkiego-dziecku i tak trzeba zrobic badanie endoskopowe, nawet jesli matka kreci i nic mu nie jest, to nie bedziemy tego pewni bez badania.
doq11.04.2010 22:47
tzn w tym zespole Heyde'a nie wystepuje celiaklia tylko chodzilo mi o to, ze jest von willebrand i angiodysplazja w jelicie, co z kolei powoduje podobne objawy jelitowe, o;>
doq11.04.2010 22:47
tzn w tym zespole Heyde'a nie wystepuje celiaklia tylko chodzilo mi o to, ze jest von willebrand i angiodysplazja w jelicie, co z kolei powoduje podobne objawy jelitowe, o;>
William Grey12.04.2010 12:18
W celiakii pojawianie się podbiegnięć krwawych (w sumie to nawet patergii) chyba musiałoby już współistnieć z innymi objawami, bardziej nasilonymi.
William Grey12.04.2010 12:18
W celiakii pojawianie się podbiegnięć krwawych (w sumie to nawet patergii) chyba musiałoby już współistnieć z innymi objawami, bardziej nasilonymi.
Jarko12.04.2010 13:16
Myślę,że może to być Munchhausen by proxy, dlatego zostawilbym dziecko na oddziale i obserwował bacznie -wręcz szpiegowsko;p w nocy w celu sprawdzenia napadów tego kaszlu. Czy ktos z opieki medycznej próbował spowodowac powstanie tych podbiegniec, przez ucisk, trzymanie , pocieranie, czy rzeczywiście w taki sposób to sie pojawia? Jesli sie pojawia, to po jakim czasie, jak wygląda, jakiego jest rozmiaru - proporcjonalne do ucisku? <br />Gastroskopia,ze wzgledu na objawy jest nieunikniona, z pobraniem wycinkow - i gama przeciwcial - troche malo prawdopodobne - ale w niemej postaci celiakii - moglaby wystepowac szersza gama przeciwcial prowadzaca do zespolu Duhringa - w postaci atypowej, [moze nie jako grudki, czy wikwity, a pseudopodbiegniecia bo lokalizacja sie zgadza - posladki, uda, lopatki, bok itp.] łacznie z niedokrwistoscia przemijajaca - co tez jest objawem celiakii nietypowej. Zrobilbym do tego przeciwciala p-ANCA, ktore sa w roznych chorobach autoimmunologicznych - i ewentualnie szedl w tym kierunku - np. kolagenozy [jako,zem dopiero na III roku, nie wiem czy takie badania sie normalnie wykonuje, ale pewnie niedlugo sie dowiem;p]<br />Jeszcze co przychodzi mi do glowy to jakis nowotwor - rakowiak, czy cos malego co produkuje duzo hormonow - ale chyba TK calego ciala czy jakies takie duze i dobre badanie obrazowe jest za drogie na sam poczatek, choc widze, przegladajac inne przypadki,ze czesto zlecenia i badania sa rzucane w nieracjonalnym porzadku - toteż rzucilem i ja cos w tym stylu;p<br />Co jeszcze - to moze Choroba Schonleina i Henocha, ale najpierw trzeba wykluczyc inne rzeczy.<br />Ale na szybkosci, prosze odpowiedz na pytania,ktore zadalem na poczatku.
Jarko12.04.2010 13:16
Myślę,że może to być Munchhausen by proxy, dlatego zostawilbym dziecko na oddziale i obserwował bacznie -wręcz szpiegowsko;p w nocy w celu sprawdzenia napadów tego kaszlu. Czy ktos z opieki medycznej próbował spowodowac powstanie tych podbiegniec, przez ucisk, trzymanie , pocieranie, czy rzeczywiście w taki sposób to sie pojawia? Jesli sie pojawia, to po jakim czasie, jak wygląda, jakiego jest rozmiaru - proporcjonalne do ucisku?
Gastroskopia,ze wzgledu na objawy jest nieunikniona, z pobraniem wycinkow - i gama przeciwcial - troche malo prawdopodobne - ale w niemej postaci celiakii - moglaby wystepowac szersza gama przeciwcial prowadzaca do zespolu Duhringa - w postaci atypowej, [moze nie jako grudki, czy wikwity, a pseudopodbiegniecia bo lokalizacja sie zgadza - posladki, uda, lopatki, bok itp.] łacznie z niedokrwistoscia przemijajaca - co tez jest objawem celiakii nietypowej. Zrobilbym do tego przeciwciala p-ANCA, ktore sa w roznych chorobach autoimmunologicznych - i ewentualnie szedl w tym kierunku - np. kolagenozy [jako,zem dopiero na III roku, nie wiem czy takie badania sie normalnie wykonuje, ale pewnie niedlugo sie dowiem;p]
Jeszcze co przychodzi mi do glowy to jakis nowotwor - rakowiak, czy cos malego co produkuje duzo hormonow - ale chyba TK calego ciala czy jakies takie duze i dobre badanie obrazowe jest za drogie na sam poczatek, choc widze, przegladajac inne przypadki,ze czesto zlecenia i badania sa rzucane w nieracjonalnym porzadku - toteż rzucilem i ja cos w tym stylu;p
Co jeszcze - to moze Choroba Schonleina i Henocha, ale najpierw trzeba wykluczyc inne rzeczy.
Ale na szybkosci, prosze odpowiedz na pytania,ktore zadalem na poczatku.
kwoka12.04.2010 13:26
Ja chciałabym jeszcze wykluczyć porfirię.Wskazują na nią: bóle brzucha, apatyczność dziecka, także anemia,<br />nie wiem jak mają się do tego sińce.<br /><br />Proszę o wykonania pomiaru porfobilnogenu w moczu, poziomu porfiryn we krwi.<br /><br />Wynik moze być fałszywie ujemny, gdy pomiar nie jest w czasie ataku, ale sprawdzmy;-)
kwoka12.04.2010 13:26
Ja chciałabym jeszcze wykluczyć porfirię.Wskazują na nią: bóle brzucha, apatyczność dziecka, także anemia,
nie wiem jak mają się do tego sińce.
Proszę o wykonania pomiaru porfobilnogenu w moczu, poziomu porfiryn we krwi.
Wynik moze być fałszywie ujemny, gdy pomiar nie jest w czasie ataku, ale sprawdzmy;-)
aSia12.04.2010 14:37
Najpierw wyniki tego, co zleciliście:-)
Więc tak - dziecko położono w szpitalu i zlecono tą endoskopię i przeciwciała w kierunku celiakii - niestety (stety?) - nic nie znaleziono.
Porfobilinogen w moczu - wynik ujemny
APTT - norma
p-ANCA - norma
Wykonano USG serca - wszystko prawidłowo.
Pielęgniarki miały zwrócić uwagę na ten kaszel - dziecko faktycznie trochę kaszlało w dzień (ale wg pielęgniarki nie było to jakoś bardzo niepokojące), w nocy natomiast matka zawołała pielęgniarkę, twierdząc, ze dziecko przed chwilą obudziło się ze strasznym kaszlem, nie mogło złapać tchu i faktycznie dziecko było sine na twarzy, kaszlało, była też duszność - po oddychaniu tlenem napad przeszedł.
W trakcie badania podczas porannej wizyty zaobserwowano kilka nowych podbiegnięć krwawych koloru sinogranatowego (na poladkach i brzuchu).
Zlecono konsultację psychiatryczną, na wynik której musimy poczekać, bo psychiatra może przyjechać jutro;-)
Czy proponujecie coś jeszcze w międzyczasie, czy czekamy już na tego psychiatrę?
aSia12.04.2010 14:37
Najpierw wyniki tego, co zleciliście:-)<br />Więc tak - dziecko położono w szpitalu i zlecono tą endoskopię i przeciwciała w kierunku celiakii - niestety (stety?) - nic nie znaleziono.<br />Porfobilinogen w moczu - wynik ujemny<br />APTT - norma<br />p-ANCA - norma<br />Wykonano USG serca - wszystko prawidłowo.<br />Pielęgniarki miały zwrócić uwagę na ten kaszel - dziecko faktycznie trochę kaszlało w dzień (ale wg pielęgniarki nie było to jakoś bardzo niepokojące), w nocy natomiast matka zawołała pielęgniarkę, twierdząc, ze dziecko przed chwilą obudziło się ze strasznym kaszlem, nie mogło złapać tchu i faktycznie dziecko było sine na twarzy, kaszlało, była też duszność - po oddychaniu tlenem napad przeszedł.<br />W trakcie badania podczas porannej wizyty zaobserwowano kilka nowych podbiegnięć krwawych koloru sinogranatowego (na poladkach i brzuchu).<br />Zlecono konsultację psychiatryczną, na wynik której musimy poczekać, bo psychiatra może przyjechać jutro;-)<br />Czy proponujecie coś jeszcze w międzyczasie, czy czekamy już na tego psychiatrę?
tegis12.04.2010 14:43
czy matka jest cała dobę przy dziecku???
tegis12.04.2010 14:43
czy matka jest cała dobę przy dziecku???
tegis12.04.2010 14:45
może matka dusiła to dziecko - dziecko broniło się stąd te nowe sińce proponuje postawić sprawę jasno i kazać opuscić matce oddział i obserwować dziecko
tegis12.04.2010 14:45
może matka dusiła to dziecko - dziecko broniło się stąd te nowe sińce proponuje postawić sprawę jasno i kazać opuscić matce oddział i obserwować dziecko
tegis12.04.2010 14:52
Nadal upieram się przy mojej pierwotnej wersji - w obliczu nic nie wnoszących wyników badań
mam kilka pytań odnośnie zachowania dziecka
czy dziecko sprawia wrażenie przestraszonego tzn.boi się, jest szczególnie niespokojne, jak zachowuje się w obecnosci matki a jak pod jej nieobecnośc, czy chętnie bawi się czy w rozwoju psychoruchowym nie ma opóźnienia
czy pielęgniarki nie znalazły jakichś podejrzanych przedmiotów przy matce czy poduszki były na miejscu
jakiebyło zachowanie matki pewnie była zdenerwowana ale czy w jej zachowaniu nie było czegos niepokojącego?
tegis12.04.2010 14:52
Nadal upieram się przy mojej pierwotnej wersji - w obliczu nic nie wnoszących wyników badań<br />mam kilka pytań odnośnie zachowania dziecka<br /> czy dziecko sprawia wrażenie przestraszonego tzn.boi się, jest szczególnie niespokojne, jak zachowuje się w obecnosci matki a jak pod jej nieobecnośc, czy chętnie bawi się czy w rozwoju psychoruchowym nie ma opóźnienia <br />czy pielęgniarki nie znalazły jakichś podejrzanych przedmiotów przy matce czy poduszki były na miejscu <br />jakiebyło zachowanie matki pewnie była zdenerwowana ale czy w jej zachowaniu nie było czegos niepokojącego?
Jarko12.04.2010 14:59
Generalnie jeszcze raz zapytam o tarczyce - bo tak niejasno bylo powiedziane - jakie obecnie poziomy TSH, co to znaczy,ze 5 m-cy temu dziecko bylo diagnozowane w kierunku nadczynnosci tarczycy - co mialo robione [USG, moze cos wiecej]i niech matka przyniesie wypis wtedy ze szpitala,zeby dokladnie wiedziec o co tam chodzilo i przeanalizujmy co sie w tym wypisie/wynikach/czymkolwiek, co z tego okresu ma - dzieje.<br />Co wiadomo o rodzinie, rodzenstwie, ojcu - gdzie i jak dziecko sie wychowywalo, z kim? Poziom intelektualny matki, przywiązanie do dziecka, stopien tego zdenerwowania - czy jest to zdenerwowanie - lęk, czy raczej furia,że coś mu jest a nikt nie wie co i pogarda dla lekarzy? Jak dziecko sie zachowuje, czy ta matka wgl opuszcza sale, moze zasugerowac jej, niech jedzie do domu odpoczac, sprobowac podejsc do sprawy droga sugestii.<br />Obciążenie rodzinne czymkolwiek?<br />No i juz chyba [nie wiem na ile jest możliwosc, bo w przy wszystkich pozostalych wynikach ok, raczej mala?] pora na TK przynajmniej jamy brzusznej, moze angio - TK, w kierunku zapalenia naczyn [Takayasu>Kawasaki] - choc malo prawdopodobne.<br />Psychiatra - b.ważny.
Jarko12.04.2010 14:59
Generalnie jeszcze raz zapytam o tarczyce - bo tak niejasno bylo powiedziane - jakie obecnie poziomy TSH, co to znaczy,ze 5 m-cy temu dziecko bylo diagnozowane w kierunku nadczynnosci tarczycy - co mialo robione [USG, moze cos wiecej]i niech matka przyniesie wypis wtedy ze szpitala,zeby dokladnie wiedziec o co tam chodzilo i przeanalizujmy co sie w tym wypisie/wynikach/czymkolwiek, co z tego okresu ma - dzieje.
Co wiadomo o rodzinie, rodzenstwie, ojcu - gdzie i jak dziecko sie wychowywalo, z kim? Poziom intelektualny matki, przywiązanie do dziecka, stopien tego zdenerwowania - czy jest to zdenerwowanie - lęk, czy raczej furia,że coś mu jest a nikt nie wie co i pogarda dla lekarzy? Jak dziecko sie zachowuje, czy ta matka wgl opuszcza sale, moze zasugerowac jej, niech jedzie do domu odpoczac, sprobowac podejsc do sprawy droga sugestii.
Obciążenie rodzinne czymkolwiek?
No i juz chyba [nie wiem na ile jest możliwosc, bo w przy wszystkich pozostalych wynikach ok, raczej mala?] pora na TK przynajmniej jamy brzusznej, moze angio - TK, w kierunku zapalenia naczyn [Takayasu>Kawasaki] - choc malo prawdopodobne.
Psychiatra - b.ważny.
tegis12.04.2010 15:11
to TK w sumie to chyba nic nam nie wniesie a dawka promieniowania solidna, poza tym dziecko trudno będzie znając życie zmusić do współpracy i dodatkowo pewnie trzeba by było wspomóc się anestezjologiem i sedacją
A czy ten psychiatra nie mógłby jednak przyjść dzisiaj??
tegis12.04.2010 15:11
to TK w sumie to chyba nic nam nie wniesie a dawka promieniowania solidna, poza tym dziecko trudno będzie znając życie zmusić do współpracy i dodatkowo pewnie trzeba by było wspomóc się anestezjologiem i sedacją<br /><br />A czy ten psychiatra nie mógłby jednak przyjść dzisiaj??
Jarko12.04.2010 15:26
Pewnie masz racje - tak napisalem, jakby juz robili cos w tym kierunku to i wynik sie przyda. Może.<br /><br />Tak jeszcze mysle, abstrakcyjnie;p - moze matka dawala mu litrami;p syrop na kaszel z dekstrometorfanem, albo z tej ospalosci i apatii leczy go inhibitorami MAO lub wychwytu zwrotnego serotoniny;p albo ma cos w mozgu co powoduje zespol serotoninowy, w duzej czesci pasujacy. W tym celu 5-HIAA w moczu.
Jarko12.04.2010 15:26
Pewnie masz racje - tak napisalem, jakby juz robili cos w tym kierunku to i wynik sie przyda. Może.
Tak jeszcze mysle, abstrakcyjnie;p - moze matka dawala mu litrami;p syrop na kaszel z dekstrometorfanem, albo z tej ospalosci i apatii leczy go inhibitorami MAO lub wychwytu zwrotnego serotoniny;p albo ma cos w mozgu co powoduje zespol serotoninowy, w duzej czesci pasujacy. W tym celu 5-HIAA w moczu.
ankaszy12.04.2010 15:37
Proponuje ukryć kamere w pokoju ktorym jest dziecko z matka , ewentualnie baby monitor umozliwiajacy rejestracje dźwiekow z pokoju: , powaga!
ankaszy12.04.2010 15:37
Proponuje ukryć kamere w pokoju ktorym jest dziecko z matka , ewentualnie baby monitor umozliwiajacy rejestracje dźwiekow z pokoju: , powaga!
tegis12.04.2010 15:51
fajny pomysł z tym big brotherem
do tego można sprawdzić co to za syropki matka podaje dziecku, pewnie gdzieś w pobliżu łózka jest szafka, podczas nieobecności matki można ja przeszukać i sprawdzić co tam jest łącznie z analizą zawartości znalezionych ewentualnie buteleczek czy opakowań po lekach, inna opcja - matka może to mieć w torebce ale pozostaje kwestia etyczna - czy można przeszukać tak ot sobie torebkę???????
tegis12.04.2010 15:51
fajny pomysł z tym big brotherem<br />do tego można sprawdzić co to za syropki matka podaje dziecku, pewnie gdzieś w pobliżu łózka jest szafka, podczas nieobecności matki można ja przeszukać i sprawdzić co tam jest łącznie z analizą zawartości znalezionych ewentualnie buteleczek czy opakowań po lekach, inna opcja - matka może to mieć w torebce ale pozostaje kwestia etyczna - czy można przeszukać tak ot sobie torebkę???????
ankaszy12.04.2010 15:55
Aspat , Alat , Pt , wit K ,fibrynogen?i nereczki tez bym sprawdziła mocznik , kreatynina , badanie ogolne moczu?
ankaszy12.04.2010 15:55
Aspat , Alat , Pt , wit K ,fibrynogen?i nereczki tez bym sprawdziła mocznik , kreatynina , badanie ogolne moczu?
mdude12.04.2010 16:29
wg mnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że matka bije dziecko. A jak to sprawdzić? Może jakieś instytucje socjalne posiadają informację lub mogą zapytać sąsiadów, jak zachowuje się matka, albo ktoś inny, kto mieszka z dzieckiem i może je bić
mdude12.04.2010 16:29
wg mnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że matka bije dziecko. A jak to sprawdzić? Może jakieś instytucje socjalne posiadają informację lub mogą zapytać sąsiadów, jak zachowuje się matka, albo ktoś inny, kto mieszka z dzieckiem i może je bić
aSia12.04.2010 17:00
W szpitalu pojawił się ojciec dziecka, niechętnie chciał rozmawiać z lekarzem, ponieważ bardzo się spieszył. Podczas rozmowy lekarz dowiedział się, że jest to juz któryś z kolei szpital w ciągu ostatnich miesięcy, w którym przebywa syn i nigdzie nie potrafią pomóc dziecku. Matki nikt nie przeszukiwał, nie udało się także namówić jej do 1-dniowego chociażby odpoczynku od szpitala.Jeszcze trzeba dodać, że bardzo zaprzyjaźniła się ona z personelem, szczególnie z pielęgniarkami, zawsze była miła i bardzo przejęta chorobą dziecka, tak, że lekarz wręcz z niedowierzaniem zlecał tą konsultację psychiatryczną.
Psychiatra jednak potwierdził na razie wstępnie rozpoznanie, na które jako pierwszy wpadł tegis - przeniesiony zespół Munchhausena. Skierowano matkę na oddział psychiatryczny, gdzie ostatecznie potwierdzono diagnozę. Stwierdzono u niej osobowość typu borderline. Matka wpadła w głęboką depresję, po "ujawnieniu" jej zachowania. Przez długi czas stosowała leki przeciwdepresyjne.
Dziecku szybko minęły bóle brzucha (których być może nigdy nie miało), także podbiegnięcia krwawe zniknęły, ustąpił kaszel.
Ojciec o niczym nie wiedział - wiadomość była dla niego szokiem.
aSia12.04.2010 17:00
W szpitalu pojawił się ojciec dziecka, niechętnie chciał rozmawiać z lekarzem, ponieważ bardzo się spieszył. Podczas rozmowy lekarz dowiedział się, że jest to juz któryś z kolei szpital w ciągu ostatnich miesięcy, w którym przebywa syn i nigdzie nie potrafią pomóc dziecku. Matki nikt nie przeszukiwał, nie udało się także namówić jej do 1-dniowego chociażby odpoczynku od szpitala.Jeszcze trzeba dodać, że bardzo zaprzyjaźniła się ona z personelem, szczególnie z pielęgniarkami, zawsze była miła i bardzo przejęta chorobą dziecka, tak, że lekarz wręcz z niedowierzaniem zlecał tą konsultację psychiatryczną.<br />Psychiatra jednak potwierdził na razie wstępnie rozpoznanie, na które jako pierwszy wpadł tegis - przeniesiony zespół Munchhausena. Skierowano matkę na oddział psychiatryczny, gdzie ostatecznie potwierdzono diagnozę. Stwierdzono u niej osobowość typu borderline. Matka wpadła w głęboką depresję, po "ujawnieniu" jej zachowania. Przez długi czas stosowała leki przeciwdepresyjne. <br />Dziecku szybko minęły bóle brzucha (których być może nigdy nie miało), także podbiegnięcia krwawe zniknęły, ustąpił kaszel.<br />Ojciec o niczym nie wiedział - wiadomość była dla niego szokiem.
aSia12.04.2010 17:04
teqis - super! już w pierwszym swoim komentarzu miałeś dobry trop;-) Zresztą Zespół Munchhausena jest jedną z odmian zespołu dziecka maltretowanego.
aSia12.04.2010 17:04
teqis - super! już w pierwszym swoim komentarzu miałeś dobry trop;-) Zresztą Zespół Munchhausena jest jedną z odmian zespołu dziecka maltretowanego.