Wczesna pomoc dla wcześniaka
6 grudnia 2015
Każdego roku w Polsce rodzi się około 30 tys. wcześniaków. W skrajnych przypadkach ważą one zaledwie po 450-500 gramów - to trochę więcej, niż 2 szklanki wypełnione wodą. Żeby utrzymać takie dziecko przy życiu, potrzebna jest specjalistyczna opieka, ale też odpowiednia dieta i forma karmienia. I tu właśnie z pomocą wcześniakom i ich rodzicom przychodzi terapia żywieniowa.
Mianem wcześniaka określa się dziecko urodzone przedwcześnie, to znaczy między 22. a 37. tygodniem ciąży. Noworodki, które rodzą się przed ukończeniem 32. tygodnia ciąży, określa się jako skrajne, a ich waga najczęściej nie przekracza choćby jednego kilograma. Utrzymanie takich dzieci przy życiu to zawsze duże wyzwanie dla neonatologów (lekarzy opiekujących się m.in. noworodkami i wcześniakami).
Najbardziej ekstremalny przypadek urodzenia skrajnego wcześniaka miał miejsce w 2012 r. w Stanach Zjednoczonych, gdy dziewczynka o imieniu Melinda ważyła tuż po urodzeniu zaledwie 269 gramów. Trzeba jednak pamiętać, że specjalistycznej pomocy wymagają nie tylko tak skrajne przypadki jak Melinda, ale niemal wszystkie przedwcześnie urodzone dzieci, także te blisko terminu, tj. między 34., a 37. tygodniem ciąży. Im bliżej jednak prawidłowego terminu urodzenia, tym szanse noworodka na przeżycie rosną. Jak wyliczają lekarze, dzieci urodzone w 23. tygodniu ciąży mają 53 proc. szansy na przeżycie, w 24. tygodniu szanse te wzrastają do 67 proc., w 27. tygodniu sięgają już 95 proc. i aż 98 proc. w 32. tygodniu.
Szanse na przeżycie wcześniaka rosną dzięki terapii żywieniowej, a dokładniej przy stosowaniu żywienia dożylnego, dzięki któremu dostarcza się dziecku wszystkich niezbędnych do życia składników odżywczych bezpośrednio do układu krwionośnego, z pominięciem przewodu pokarmowego. Należą do nich: białko, węglowodany, tłuszcze, elektrolity, pierwiastki śladowe i witaminy. Podaje się je w postaci mieszanin żywieniowych przez specjalne cewniki żylne. Żywienie dożylne stosuje się u zarówno dzieci, jak i dorosłych, u których żywienie przez przewód pokarmowy jest niemożliwe lub niewystarczające.
Pomoc wcześniakowi zrefunduje NFZ
Aż połowa wcześniaków urodzonych w Polsce przebywa w szpitalu co najmniej dwa miesiące. Neonatolodzy podkreślają przy tym, że czas pobytu wcześniaka na oddziale zależy zawsze od jego stanu. Podstawowymi kryteriami wypisu do domu noworodka urodzonego przed terminem jest umiejętność samodzielnego oddychania i ssania, jak również masa ciała, która musi wynosić co najmniej dwa kilogramy.
Dlaczego odruch oddychania i ssania jest tak istotny? Ponieważ te czynności dla dziecka urodzonego o czasie są czymś oczywistym, a dla noworodka, który przyszedł na świat zbyt wcześnie, są już dużym wyzwaniem. Wynika to z tego, że odruch ssania wykształca się u noworodka dopiero w 32. tygodniu ciąży, wcześniak musi się go dopiero tego nauczyć. Jak zatem leczyć noworodka, który nie potrafi nawet ssać? W takiej sytuacji neonatolodzy decydują właśnie o wprowadzeniu terapii żywieniowej, które może trwać od kilku dni do kilku tygodni. Jednym z jej elementów jest żywienie dożylne, lub dojelitowe, a czasami też oba jednocześnie.
- Wcześniakom, których układ pokarmowy jest niedojrzały i nie w pełni wykształcony, żywienie dożylne ratuje po prostu życie - mówi dr n. med. Łukasz Drozd, ekspert w zakresie żywienia klinicznego, założyciel szpitala Nutrico i apteki specjalizującej się w sporządzaniu wieloskładnikowych mieszanin żywieniowych. - Zastosowanie go jest brane pod uwagę już u tych noworodków, których masa urodzeniowa nie przekroczyła 2,5 kilograma.
Warto przy tym wspomnieć, że terapia żywieniowa jest refundowana w 100 procentach przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Kamień milowy w rozwoju medycyny
Żywienie dożylne z powodzeniem wykorzystuje się na całym świecie, m.in. właśnie w terapii żywieniowej noworodków urodzonych przed terminem. Wynalezienie go uważa się za kamień milowy w rozwoju współczesnej medycyny, obok znieczulenia i antybiotyków. To między innymi właśnie dzięki terapiom żywieniowym wcześniaki mają dużo większe szanse na przeżycie.
Jak podkreślają lekarze w ?Standardach leczenia żywieniowego w pediatrii? pod red. prof. Janusza Książyka, w żywieniu dożylnym noworodków stosuje się całkowite, lub częściowe żywienie dożylne, a do tego czasem też immunomodulujące żywienie dożylne. Czym się one różnią?
Całkowite żywienie pozajelitowe (dożylne) noworodka polega na dostarczeniu mu w ciągu każdej doby odpowiedniej mieszaniny żywieniowej, składającej się z roztworu aminokwasów, glukozy oraz emulsji tłuszczowych, a także witamin, pierwiastków śladowych, elektrolitów, soli, wapnia i fosforanów. Częściowe pozajelitowe żywienie noworodków to z kolei podaż dożylna wspomnianej mieszaniny żywieniowej, ale w formie uzupełnienia dla żywienia dojelitowego. Z kolei immunomodulujące żywienie dożylne polega na kompletnym żywieniu pozajelitowym, w którym składową lipidową jest czysta emulsja oleju rybiego, w dawce nie mniejszej niż 0,5 g na kilogram masy ciała na dobę.
Trzeba jednak pamiętać, że oprócz żywienia dożylnego, wcześniak może być także żywiony dojelitowo.
W środowisku medycznym mocno podkreśla się wagę składu mieszaniny żywieniowej. To istotne nie tylko w przypadku mieszanin dedykowanych wcześniakom, ale także tych sporządzanych dla pacjentów onkologicznych, neurologicznych, z ciężkimi oparzeniami, czy chorobami jelit.
- Optymalna mieszanina do żywienia dożylnego wcześniaka powinna być wieloskładnikowa i zawierać glukozę, aminokwasy, tłuszcze, witaminy rozpuszczalne w wodzie oraz w tłuszczach, pierwiastki, m.in. fosfor, potas, żelazo i wapń - wylicza dr Drozd. - Taki produkt musi być dostosowany do indywidualnych potrzeb dziecka.
Szybkość jak na polu walki
Dużą rolę na rynku terapii żywieniowej w Polsce odgrywa wspomniany szpital Nutrico z Sosnowca, który jest pierwszym w Polsce centrum badawczo-rozwojowym żywienia klinicznego i posiada dalece zaawansowaną technologicznie pracownię żywienia pozajelitowego. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom informatycznym może ratować życie wcześniaków nawet w skrajnych przypadkach. Co więcej, Nutrico jest szpitalem zajmującym się nie tylko sporządzaniem mieszanin do żywienia pozajelitowego, ale także ich transportem. Szybkim transportem.
- W Nutrico wykorzystujemy system transportowo-logistyczny wzorowany na rozwiązaniach stosowanych na polu walki w Iraku i Afganistanie przez Armię Stanów Zjednoczonych. To rzadkość na europejskim rynku farmaceutycznym - podkreśla dr Drozd. - Dzięki temu systemowi jesteśmy w stanie dostarczyć mieszaniny dla najmłodszych pacjentów w ciągu zaledwie sześciu godzin od otrzymania zlecenia.
W Nutrico szybkość działania to więc bardzo ważny aspekt i chodzi tu nie tylko transport mieszanin, ale także sam proces projektowania składu indywidualnej mieszaniny do żywienia dożylnego.
- Jako jedyny szpital w Polsce i prawdopodobnie jedyny w Europie korzystamy z oprogramowania klasy CNS. Dzięki temu możliwa staje się pełna automatyzacja procesu sporządzania mieszanin żywieniowych i prawie całkowita eliminacja błędu człowieka - wyjaśnia dr Drozd. - Każdy lekarz ze współpracującego z nami szpitala może używać stworzonego przez nas oprogramowania, na czym zyskują wszyscy: lekarz, bo CNS skraca do minimum proces planowania żywienia pacjenta, dyrektor szpitala, bo ma stały wgląd w stosowane leczenia, apteka szpitalna, bo może kontrolować na bieżąco proces sporządzania mieszanin i dostaw, a także przede wszystkim sam pacjent, który otrzymuje bezpieczne i prawidłowo zaplanowane żywienie. System CNS pozwala skrócić czas pracy lekarza z całej godziny do zaledwie trzech minut - dodaje.
Żywienie dożylne ratuje życie
Dzięki postępowi technologicznemu i wprowadzeniu żywienia klinicznego, które przed ok. 50 laty zrewolucjonizowało medycynę, umieralność okołoporodowa noworodków znacznie zmalała. Jak informuje fundacja ?Wcześniak: Rodzice-Rodzicom?, jeszcze w 1990 roku w grupie dzieci urodzonych z masą ciała wynoszącą od 500 do 999 gramów umieralność okołoporodowa wynosiła aż 85,78 proc. Dwadzieścia lat później, w 2010 r., w tej grupie dzieci, ich umieralność spadła do 47,68 proc.
Statystyki dotyczące wcześniaków o wyższej masie urodzeniowej są jeszcze bardziej pocieszające. Umieralność wśród wcześniaków z masą 1000-2499 gramów wynosi 4,13 proc., a w grupie dzieci powyżej 2500 gramów, zaledwie 0,16 proc. Ogromny wpływ ma na to stosowanie u wcześniaków żywienia dożylnego i dojelitowego.
Terapia żywieniowa wcześniaków jest w 100 procentach refundowana przez NFZ.