Powiedz co ma boleć a zaboli!
13 października 2009
Na wykładzie z farmakologii profesor przytoczył pewien ciekawy przypadek na temat... no właśnie jakby tu określić temat - powiedzmy, że mówił o sile sprawczej własnego przekonania;) Otóż stworzono dwie grupy osób, jednej podawano streptomycynę, a drugiej placebo. Obydwu grupom powiedziano, że przyjmują streptomycynę wpływającą niekorzystnie na słuch. Jak sie okazało przekonanie wszystkich "królików doświadczalnych" było na tyle silne, że niezależnie od przyjmowania lub nie streptomycyny, w obu grupach równa ilość osób zglosiło po kuracji problemy ze słuchem!
Czasem jak boli mnie głowa i żadna aspiryna nie działa (polopiryna, acard czy aspiryna bayerowska - przecież różnica jest gigantyczna!), z różnych mniej lub bardziej medycznych powodów bardzo chciałbym żeby ktoś mi podał dwie witaminy C i powiedział, że ten najnowszy japoński medykament jest wg najnowszych badań skuteczny w 100% wypadków ;)