8-miesięczne niemowlę pod wpływem narkotyków.
1 listopada 2009
Kiedy 8-miesięczny chłopec połknął tabletkę Ectasy, rozwinęły się u niego drgawki, nienaturalnie szybkie bicie serca (210 uderzeń/min) oraz wysoka gorączka (39 stopni). Jego matka natychmiast przywiozła go do Uniwersyteckiego Szpitala w Cologne, Niemcy. Sama nie była pod wpływem narkotyków i miała świadomość co stało się jej synkowi.
Lekarze po sprawdzeniu parametrów wszystkich czynności życiowych podali mu doodbytniczo małą dawkę diazepamu (valium). W przeciągu 5 minut drgawki ustąpiły.
Następnie pediatrzy założyli dziecku cewnik by zebrać próbkę moczu do szybkiego testu na obecność narkotyków. W moczu wykazano obecność ectasy, amfetaminy i metamfetaminy.
W badaniu wykonanym po 2 godzinach od zażycia narkotyków, jego ilość we krwi wynosiła 785 ng/mL , podczas gdy dawka śmiertelna dla osoby dorosłej to około 500 ng/mL!!!
Lekarze zbili dziecku gorączkę, podali dożylnie płyny i poczekali aż narkotyki zostaną wypłukane z jego organizmu. Po 6-iu godzinach temperatura chłopca oraz rytm serca powróciły do normy.
Następnego dnia, lekarze pobrali próbkę surowicy dziecka w celu wykonania testów chemicznych. Wykazały one że połowa narkotyków została zmetabolizowana w 6 godzin - dużo szybciej niż potrafiłby to zrobić organizm dorosłego.
Lekarze opublikowali przypadek w European Journal of Pediatric określając go jako rzadki, jednak ostrzegając, że jeśli przytrafiłby się komukolwiek, należy pamiętać o natychmiastowym podaniu środków uspokajających. Lekarstwa te chronią przed uszkodzeniem mózgu oraz drgawkami.
Pod koniec opublikowanego raportu lekarze przyznają że nie wiedzą dlaczego dawka śmiertelna dla osoby dorosłej nie spowodowała śmierci niemowlęcia. Znanych jest około 9 podobnych przypadków zażycia narkotyków przez małe dzieci - wszystkie przeżyły i nie doznały żadnych uszkodzeń układu nerwowego.