ksiazki-medycznerecenzje
Bruno Schulz "Sanatorium pod Klepsydrą"
4 września 2011
Autor: Bruno Schulz
Tytuł: Sanatorium pod Klepsydrą
Gatunek: zbiór opowiadań
Temat medyczny: sanatorium
Rok pierwszego wydania: 1937
Opis:
Bruno Schulz jest wyjątkowym twórcą w historii polskiej literatury. Do swych opowiadań przeniósł obraz małego świata, który otaczał go od zawsze: rodzinnego Drohobycza, domu, ojca, w złożone wielokrotnie zdania, obficie opisujące przedstawianą rzeczywistość, wplatając motywy znane z klasycznych mitów, tworząc świat na wpół realny i na wpół fantastyczny, związany jednak silnie z naszym kręgiem kulturowym i na osobistej płaszczyźnie autora, z jego własnym dzieciństwem. W opowiadaniu "Sanatorium pod Klepsydrą", które nadało nazwę całemu zbiorowi opowiadań, pojawia się ów motyw sanatorium, jako miejsca, które ma przywrócić do zdrowia. W sanatorium przebywa stary i schorowany Jakub, ojciec młodego Józefa, będącego narratorem. Syn jedzie do niego pustym pociągiem, w którym spotyka jedynie pracownika kolei, mimo że we właściwej rzeczywistości ojciec już zmarł. Jednakże opiekujący się sanatorium doktor Gotard zapewnia młodzieńca na miejscu, że obecnym czasie jego ojciec żyje, co więcej, jest możliwość jego wyleczenia. Jakub zaś przedstawiony jest dwojako, jako rzeczywiście cierpiący, opadły z sił chory, a także jako wyniszczony, jednakże wciąż mający w sobie iskrę życia kupiec, prowadzący własny sklep na rynku miejscowości, do złudzenia przypominającej tę miejscowość, z której Józef przyjechał. Ojciec jest w jego życiu niezwykle ważny, jednak Józef gubi się w tej rzeczywistości, na wskroś sennej, gdzie ludzie przesypiają większość dnia, potrafiąc zasnąć w każdej chwili. Spokój życia mącą plotki o wkroczeniu do miejscowości obcych wojsk, pojawiają się na ulicach uzbrojeni ludzie, wybucha pożar. Józef, choć kocha ojca, opuszcza sanatorium, jakby chciał wyrwać się ze snu.
Nie sposób nie dostrzec podobieństw świata przedstawionego w opowiadaniach z rodzinną miejscowością Brunona Schulza oraz myśli samego narratora z poglądami autora. Jednocześnie w elementach fabuły dostrzec można postaci z greckiej mitologii. I tak pociąg z jednym tylko kolejarzem można przyrównać do Charona, przeprawiającego zmarłych przez Styks do Hadesu, gdzie Józef spotkać może swego zmarłego ojca - żyjącego. Sanatorium jest zatem Hadesem, strzeżonym przez uwiązanego na łańcuchu psa, niczym mitycznego Cerbera. Czy jednak człowieka? W sennym świecie przedstawionym przez Schultza nie można być tego pewnym.