Produkcja i rok: USA, Wielka Brytania 2011
Tytuł oryginalny: We need to talk about Kevin
Gatunek: Dramat, Thriller
Reżyseria: Lynne Ramsay
Scenariusz: Lynne Ramsay, Rory Kinnear
Aktorzy: Tilda Swinton, John C. Railly, Ezra Miller
Temat medyczny: zaburzenia osobowości typu dyssocjalnego
Opis: Na "We need to talk about Kevin" trafiłem, ponieważ chciałem obejrzeć produkcję uznaną za najlepszy film roku 2012 przez Filmweb.pl. Ku mojemu zdziwieniu film w bardzo dobitny sposób pokazuje kształtowanie się już od urodzenia osobowości dyssojalnej. Toteż warto mu się przyjrzeć dokładniej.
Kevina poznajemy od momentu jego poczęcia. Jego matka Eva (Swinton) jest podróżniczką, uznaną autorką książek. Decydując się na macierzyństwo nawety sobie nie wyobraża jak zaburzy to jej życie, doprowadzi do rozpadu rodziny, wyklęcia przez sąsiadów i masakry w szkole do której Kevin będzie uczęszczał
Film porusza ważny problem; Czy matka dziecka zawsze jest odpowiedzielna za jego wychowanie, i to głównie od niej zależy, na jakiego człowieka malec wyrośnie? Reżyser pomimo tego, że wycisza zupełnie wpływ otoczenia innewgo niż najbliższa rodzina na Kevina nie daje nam jednak prostej odpowiedzi. Oboje rodzice popełniają kardynalne błędy w jego wychowaniu. Ojciec (Reilly) zawsze pobłaża synowi, nie widzi żadnych odchyleń od normy, jakie Kevin prezentuje. Matka nigdy nie rozwinęła w sobie instynktu macierzyńskiego wobec Kevina. Większość jej zachowań jest wymuszona. Mimo licznych starań z jej strony widz raczej nie ma wątpliwości, że najchętniej zrzuciłaby z siebie ten macierzyński obowiązek. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w stosunku Evy do młodszej siostry Kevina. Czy tylko dlatego, że Kevin był od urodzenia dzieckiem z zaburzeniami osobowości typu dyssocjalnego, a później rozwinął w sobie cechy psychopaty?
Recenzje (2)
eska876 stycznia 2013
Jakiś czas temu również miałam zamiar opisać ten film ;) Wydał mi się idealnym studium osobowości dyssocjalnej.
Za problemy Kevina nie obwiniałabym za mocno matki - zgadzam się, że jej zachowanie względem dziecka nie było idealne, ale z drugiej strony - ciężko jest jej to mieć za złe. Mały Kevin od samego początku nie bardzo jej pomagał. Brak wsparcia ze strony męża i innych bliskich też zrobił swoje. Nawet jeśli początkowo nosiła w sobie pozytywne uczucia względem synka, w mojej ocenie miała prawo się złamać.
Moją uwagę zwróciła mocna scena ze złamaniem ręki. Czytałam, że największy problem dotyczący psychopatów, to nieskuteczność terapii poznawczo-behawioralnej. Bardziej liczy się dla nich efekt natychmiastowy, niż odwleczona w czasie kara czy daleka nagroda. Stąd nieskuteczność systemu kar i nagród.
eska876 stycznia 2013
Jakiś czas temu również miałam zamiar opisać ten film ;) Wydał mi się idealnym studium osobowości dyssocjalnej.
Za problemy Kevina nie obwiniałabym za mocno matki - zgadzam się, że jej zachowanie względem dziecka nie było idealne, ale z drugiej strony - ciężko jest jej to mieć za złe. Mały Kevin od samego początku nie bardzo jej pomagał. Brak wsparcia ze strony męża i innych bliskich też zrobił swoje. Nawet jeśli początkowo nosiła w sobie pozytywne uczucia względem synka, w mojej ocenie miała prawo się złamać.
Moją uwagę zwróciła mocna scena ze złamaniem ręki. Czytałam, że największy problem dotyczący psychopatów, to nieskuteczność terapii poznawczo-behawioralnej. Bardziej liczy się dla nich efekt natychmiastowy, niż odwleczona w czasie kara czy daleka nagroda. Stąd nieskuteczność systemu kar i nagród.
Dodaj recenzję
Twoja recenzja pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.